Facebook
Poczta
Forum
Sklep
Logowanie
Dodaj
zdjęcie
Wydruki

Od 1996 roku Foto-Kurier
jest jedynym polskim
przedstawicielem
panelu fotograficznego
stowarzyszenia EISA

foto-kurier.pl
Internet

Foto-Kurier na weekend: Tomek Michniewicz i Zimbabwe - nieodkryte wyzwanie - pełny artykuł Foto-Kurier 11/13

Dla tych, którzy z obiektywem polują na dziką przyrodę, kierunek idealny. Cała afrykańska Wielka Piątka, busz, sawanny i wodospady. A wszystko to bez tłumu wokół i za półdarmo.

Foto-Kurier na weekend: Zimbabwe - nieodkryte wyzwanie - artykuł Foto-Kurier 11/13

Zimbabwe ma na świecie fatalną opinię, na którą zapracował prezydent Mugabe i jego wieloletnia, krwawa dyktatura. Jeśli wierzyć obiegowej opinii, to niemal zamknięty, niebezpieczny kraj, w którym gwałcą, mordują i torturują. O ile nie jest ona bezpodstawna, bo całkiem niedawna historia ­Zimbabwe faktycznie obfitowała w takie wydarzenia, tak dziś nie ma już za wiele wspólnego z rzeczywistością. Zimbabwe to tak naprawdę bezpieczny, przyjazny kraj pogodnych ludzi otwartych na podróżujących, również tych z aparatami. Warto jednak pamiętać, że to nadal Afryka – podróż nie będzie wygodna, miła i komfortowa. Niemniej jednak – gwarantuję! - wynagrodzi te trudności z nawiązką, zarówno w kadrach, jak i przygodach do zapamiętania.

 

„Broń to częsty widok w Zimbabwe. Do obrony przed kłusownikami, na hieny, na lwy. Mowa o broni szturmowej. Popularne są AK-47, 303 i FN FAL-e

„Broń to częsty widok w Zimbabwe. Do obrony przed kłusownikami, na hieny, na lwy. Mowa o broni szturmowej. Popularne są AK-47, 303 i FN FAL-e. fot. Tomek Michniewicz

 

Zacznijmy od trudności. W prowincjach w całym kraju regularnie brakuje prądu. Czasem przez pół dnia, a czasem przez dwa miesiące. Koniecznie trzeba zabrać dodatkowe akumulatory (i tak się przydadzą przy dłuższych wyjściach do buszu), nie zawadzi też ładowarka samochodowa. Kupno akcesoriów czy kart do aparatu graniczy z cudem, nawet w stolicy – Harare. Podobnie sprawa ma się z serwisem. Jadąc do Zimbabwe warto się nastawić na fotograficzny survival – możemy liczyć tylko na siebie.

 

Żyrafy są niezmiernie trudne do sfotografowania. Są zbyt wysokie (nawet pięć metrów!) by je zmieścić w typowym kadrze. Najczęściej zostają albo pełne plany kontekstowe, albo detale.

Żyrafy są niezmiernie trudne do sfotografowania. Są zbyt wysokie (nawet pięć metrów!) by je zmieścić w typowym kadrze. Najczęściej zostają albo pełne plany kontekstowe, albo detale. fot. Tomek Michniewicz

 

Poruszanie się po kraju nie należy do najłatwiejszych. ­Komunikacja publiczna jest szczątkowa i afrykańsko powolna, drogi często słabe. Dwieście kilometrów można jechać autobusem często sześć godzin, a czasem i dłużej. Do jedenastoosobowych combi (tak nazywa się tu vany pełniące rolę autobusów podmiejskich) wchodzi nierzadko 18 osób. Alternatywą mogłoby być wynajęcie samochodu, ale tu też nie ma lekko. Wynajem jest horrendalnie drogi (większość agencji ściąga samochody z RPA), a na trasach bardzo gęsto rozstawiane są policyjne checkpointy, na milion sposobów wymuszające łapówki rzędu 10-20 USD. Te „winiety” znacznie podnoszą całkowity koszt wynajmu samochodu. Nocą nie podróżuje się w ogóle, przez wzgląd na kiepskie drogi i odurzonych szaleńców za kółkiem.

 

Kadr niemal niemożliwy do uchwycenia. Czarne nosorożce przypuszczają szarżę gdy tylko ktoś znajdzie się w promieniu kilku metrów. Na takie czułości mogą sobie pozwolić tylko opiekunowie na wpół oswojonych zwierząt.

Kadr niemal niemożliwy do uchwycenia. Czarne nosorożce przypuszczają szarżę gdy tylko ktoś znajdzie się w promieniu kilku metrów. Na takie czułości mogą sobie pozwolić tylko opiekunowie na wpół oswojonych zwierząt. fot. Tomek Michniewicz

ciąg dalszy artykułu na następnej stronie...


 
data dodania: 19-10-2018
 
godzina dodania: 14:56
 
odsłon: 1056
powrót na stronę główną »

fotografia

Komentarze

zostaw komentarz

sortuj według daty: rosnąco | malejąco

Artykuł nie był jeszcze komentowany.
Zostaw swój komentarz właśnie teraz.
powrót na stronę główną »



Zobacz także:

fotografia
Foto-Kurier na weekend: Nepal - fotografia powstaje w głowie - tekst z FK 10/13
fotografia
Robert Frank: Wyprowadzka – artykuł opublikowany w Foto-Kurierze 2/1995
fotografia
Góry, owce, pasterze i magia znikającego świata na warsztatach z Akademią Nikona


Zdjęcie miesiąca
Listopad 2018
zdjęcie miesiąca
© fot. Edmund Lalik
 

Strona została zoptymalizowana w przeglądarkach: Mozilla Firefox > 3, Chrome, Internet Explorer > 7 oraz Opera. Polecana rozdzielczość ekranu 1280 x 1024

Polityka plików cookies   |