Facebook
Poczta
Forum
Sklep
Logowanie
Dodaj
zdjęcie
Wydruki

Od 1996 roku Foto-Kurier jest
jedynym polskim przedstawicielem
panelu fotograficznego
Europejskiego Stowarzyszenia
Technik Audio-Wizualnych EISA

foto-kurier.pl
Internet

Pentax MZ-7 - artykuł opublikowany w Foto-Kurierze 11/1999

Pentax MZ-7 stanowił przemyślaną mieszankę rozwiązań z poprzednich modeli, a jedyną nowością było zastosowane pokrętła nastawczego. Czy dany aparat był naprawdę samodzielnym modelem, czy tylko wersją starszego lub młodszego brata? Według nas MZ-7 był rozwinięciem MZ-10, jego specyfikacja bardzo przypomina model MZ-5N.

Naświetlanie
Pentax MZ-7 dysponuje wszystkimi „tradycyjnymi” trybami naświetlania, tzn. trybem ręcznym, preselekcją czasu i przesłony oraz pełnym programem. Do tego dołożono pięć automatycznych programów tematycznych (portret, pejzaż, makro, sport i nocny) oraz wtedy nowość - tryb automatycznego wyboru programów tematycznych. Trochę przydługa nazwa tego ostatniego oddaje jednak złożoność jego działania: na podstawie pomiaru oświetlenia fotografowanej sceny oraz danych o poruszaniu się obiektu aparat sam decyduje z jakim rodzajem sytuacji ma do czynienia i odpowiednio włącza jeden z trybów tematycznych.



Pomiar światła
W aparacie utrzymano tu starą matrycę sześciopolową, która sprawdziła się bardzo dobrze w szeregu poprzednich modeli firmy. Fotodioda krzemowa, na której opiera się ten system działa w zakresie oświetlenia od 0 do 21 EV przy obiektywie 50 mm f/1,4. Można też korzystać z blokady parametrów naświetlania, która działa przez 20 sekund (wydaje się, że to rekordowa długość - większość takich urządzeń utrzymuje w pamięci pomiar przez 6-10 sekund - w ewidentny sposób wzięto pod uwagę większa ilość czasu potrzebną mniej zaawansowanym użytkownikom na ponowną kompozycje i decyzję o naświetleniu klatki). Pentax utrzymał też dobrą praktykę dodawania automatycznej kompensacji naświetlania, działającej w zakresie +/- 3 EV z krokiem co 1/2 wartości.

Ogniskowanie
Aparat wykorzystuje znany i sprawdzony czujnik SAFOX IV o rozszerzonym polu widzenia. Brak często obecnie spotykanego przełącznika wybierającego czujniki automatycznego ogniskowania można obejść przez blokadę parametrów ekspozycji, a następnie ogniskując na innym obiekcie tak, aby uniknąć „niezdecydowania” systemu, kiedy fotografowane obiekty leżą niemal na tej samej linii, ale w bardzo różnych odległościach od obiektywu. Trzeba tu więc skorzystać z aż dwu blokad - naświetlania i ogniskowania (spust migawki wciśnięty do połowy). Może to i nieco skomplikowane, ale na pewno możliwe do zrobienia. Tradycyjnie już system działa szybko i dokładnie, a dosyć hałaśliwy silniczek obiektywu pracuje na szczęście tak krótko, że nie powinien stanowić kłopotu.



Lampa błyskowa
Od razu należy zauważyć, że wbudowana lampa błyskowa jest dosyć słaba - ma liczbę przewodnią 11 - w porównaniu z większością innych konstrukcji posiadających liczbę od 12 do 15, a w niektórych nawet 17. Przy maksymalnym otwarciu przesłony (przy 28 mm) jej zasięg wynosi nieco powyżej 3 m, ale kiedy wydłużyć ogniskową standardowego zoom na 80 mm, lampa oświetla już tylko przestrzeń położoną nie dalej niż dwa metry od aparatu. Może to wystarczyć do pracy w świetle dziennym, ale w innych sytuacjach z pewnością okaże się ograniczeniem. Na szczęście lampa Pentaxa ma także zalety. Należy do nich tryb redukcji efektu czerwonych oczu realizowany pojedynczym błyskiem wstępnym, a co bardziej interesujące - system współpracy z lampą zewnętrzną. Czas synchronizacji z migawką wynoszący 1/100 sekundy mieści się w średniej dla tego typu aparatów.

Pozostałe funkcje
Pentax MZ-7 oferuje ponadto możliwość wielokrotnego naświetlania jednej klatki, zdalne wyzwalanie (przy pomocy dodatkowego wyzwalacza) i samowyzwalacz (opóźnienie 12 sekund). Wziernik ma możliwość korekcji powiększenia dla cierpiących na wady wzroku, a także format panoramiczny uzyskany przez mechaniczne maskowanie kadru. Panorama staje się coraz popularniejsza w lustrzankach z niższych półek, i chociaż ktoś mógłby powiedzieć, że zawsze można odpowiednio przyciąć gotowe zdjęcia, to przy komponowaniu maskowanie jest sporym ułatwieniem.



Ergonomia
Czas wreszcie powiedzieć parę słów o zaanonsowanym na wstępie pokrętle nastawczym. Podobnie jak w wielu innych aparatach, tak i w Pentaxie MZ-7 można na nim ustawić poszczególne tryby naświetlania, a także ustalić czułość filmu, włączyć funkcję sygnałów dźwiękowych lub wyłączyć lampę błyskową. Jednak żaden producent aparatów nie wpadł wcześniej na pomysł podświetlenia pokrętła nastawczego. Poza tym pokrętło obraca się o pełne 360° bez blokowania, co pozwala szybko szukać właściwego ustawienia w obydwie strony. Kiedy więc ustawiamy program zdjęć akcji, rozbłyskuje charakterystyczna sylwetka biegnącego sportowca, makro - świeci tulipan. I tak dalej, aż do programu automatycznego, gdzie zamiast anonimowego zielonego kwadratu czy jakiejś literki czeka na nas symbol˘- uśmiechnięta twarz człowieczka, który zamiast się głowić naciska spust, a aparat robi za niego resztę! „Wodotrysk”? Być może, ale to kolejny znak, że aparaty stają się coraz bardziej przyjazne użytkownikowi, w czym Pentax na pewno nie zostaje z tyłu. Jest też praktyczna strona tego całego zamieszania z podświetlaniem. Kiedy aparat sam wybiera tryb tematyczny, na pokrętle jarzy się jego symbol, co pozwala początkującemu fotoamatorowi nauczyć się w jakich sytuacjach i dlaczego aparat wybiera właśnie ten, a nie inny tryb. Praca nad przyjaznymi dla użytkownika rozwiązaniami w Pentaksie nie ograniczyła się tylko do tego innowacyjnego pokrętła, ale tak jak i w poprzednich modelach serii MZ, także i ten charakteryzuje się małymi wymiarami i bardzo łatwą obsługą.


Wybrana specyfikacja
Typ: lustrzanka małoobrazkowa z automatycznym nastawianiem ostrości
Migawka: sterowana elektronicznie, przebieg pionowy; czasy: 30 - 1/2000s + B, synchronizacja: do 1/100s
Tryby naświetlania: ręczny, preselekcja przesłony, preselekcja czasu, pięć trybów tematycznych i tryb automatycznego ich wyboru
Pomiar światła: matryca sześciopolowa (przy starszych obiektywach - centralno-integralny), czułość 0-21 EV z obiektywem 50 mm f/1,4
Blokada naświetlania: tak
Podwójne naświetlanie: tak
Automatyczna kompensacja naświetlania: +/-3 EV co 1/2 stopnia
Czułość filmu: 25-5000, ręcznie 6-6400
Celownik: z pryzmatem lustrzanym, pokrycie kadru 92%, powiększenie 0,7 z obiektywem 50 mm na nieskończoność, możliwość korekcji dioptrycznej
Lampa błyskowa: liczba przewodnia 11 (100 ISO), tryb redukcji efektu czerwonych oczu - pojedynczy błysk wstępny, kąt rozsyłu światła odpowiada obiektywowi 28 mm
Samowyzwalacz: opóźnienie 12 s, możliwość wyłączenia w trakcie
Zdalne wyzwalanie: natychmiastowe lub z opóźnieniem 3 s przy pomocy dodatkowego wyzwalacza
Format panoramiczny: maskowanie
Zasilanie: 2xCR2 3V
Wymiary: 135,5 x 92 x 63,5 mm
Masa; 380g


 
data dodania: 15-09-2012
 
godzina dodania: 14:05
 
odsłon: 6028
powrót na stronę główną »

fotografia

Komentarze

zostaw komentarz

sortuj według daty: rosnąco | malejąco

Artykuł nie był jeszcze komentowany.
Zostaw swój komentarz właśnie teraz.
powrót na stronę główną »



Zobacz także:

fotografia
Zoom-Nikkor Auto 43-86 mm f/3,5 – „Perła z lamusa” – artykuł opublikowany w F-K 12/2000
fotografia
Leica IIIb – „Perła z lamusa” – artykuł opublikowany w Foto-Kurierze 11/2000
fotografia
Nikon SP – „Perła z lamusa” – artykuł opublikowany w Foto-Kurierze 8/2000
fotografia
Nikon S2 – „Perła z lamusa” – artykuł opublikowany w Foto-Kurierze 7/2000


Zdjęcie miesiąca
Październik 2018
zdjęcie miesiąca
© fot. Wiesław Jucha
 

Strona została zoptymalizowana w przeglądarkach: Mozilla Firefox > 3, Chrome, Internet Explorer > 7 oraz Opera. Polecana rozdzielczość ekranu 1280 x 1024

Polityka plików cookies   |