Facebook
Poczta
Forum
Sklep
Logowanie
Dodaj
zdjęcie
Wydruki

Od 1996 roku Foto-Kurier
jest jedynym polskim
przedstawicielem
panelu fotograficznego
stowarzyszenia EISA

foto-kurier.pl
Internet

Mamiya 7 - artykuł opublikowany w Foto-Kurierze 5,6/1998

W połowie lat dziewięćdziesiątych Mamiya 7 była aparatem długo oczekiwanym i przez wielu zawodowych fotografów powitanym z entuzjazmem. Wyjątkowość tej konstrukcji polegała na niespotykanym wcześniej połączeniu dalmierzowej konstrukcji celownikowej z wymiennymi obiektywami oraz formatem 6 x 7 cm.

Koncepcja

Postanowiono wówczas zadbać o fotografów potrzebujących sprzętu lekkiego, przenośnego, ale dającego najwyższą jakość obrazu. Przy niezmienionych zasadach konstrukcyjnych aparatu sięgnięto po format, który w świecie zastosowań profesjonalnych uznawany jest za niekwestionowany numer jeden - 6 x 7 cm. Ma on tę przewagę w nad formatami kwadratowymi, że uzyskiwany w nim negatyw odpowiada swoimi proporcjami typowym papierom fotograficznym, a jednocześnie, powierzchnia klatki zupełnie wystarcza nawet do dużych powiększeń. I tak, w formacie, w którym dotąd królowały lustrzanki, pojawiła się nowoczesna konstrukcja celownikowa. Warto przypomnieć jej podstawowe zalety.



W porównaniu do lustrzanek nie posiadające komory lustra (oraz pryzmatu) aparaty celownikowe są bardziej zwarte, mniejsze i lżejsze, a przez to poręczniejsze w transporcie i użyciu, zwłaszcza przy fotografowaniu "z ręki". Działają o wiele ciszej, a ryzyko poruszenia zdjęcia przy dłuższych czasach jest w nich mniejsze, ponieważ nie występuje charakterystyczne "klapnięcie" lustra powodujące hałas i wibracje.

W obiektywach szerokokątnych do tych aparatów nie trzeba stosować specjalnego układu ogniskowania dla "przeskoczenia" odcinka zajmowanego przez komorę lustra - ostatnia grupa soczewek może się znajdować bardzo blisko płaszczyzny filmu. Patrząc przez celownik unika się też kłopotliwego efektu zasłaniania obrazu w trakcie robienia zdjęcia. Należy jeszcze wspomnieć o systemie ustawiania ostrości, który sprawdza się wyjątkowo dobrze szczególnie przy obiektywach szerokokątnych i standardowych.

Jeśli więc rodzaj uprawianej fotografii nie zależy od możliwości podglądu głębi ostrości, komponowania na matówce, wykorzystania obiektywów o znacznej ogniskowej czy akcesoriów do makrofotografii, to lekki i zgrabny aparat celownikowy może okazać się najlepszym rozwiązaniem.



Korpus

Mamiya 7 została zaprojektowana z myślą o wykorzystywaniu przede wszystkim optyki szerokokątnej, co było podyktowane doświadczeniami uzyskanymi przy modelu z cyferką 6. W związku z tym zrezygnowano zarówno z mieszka, jak i skomplikowanego systemu chowającego obiektyw, uzyskując zwarty i bardzo sztywny korpus, pozwalający na zaprojektowanie i bezpieczne użycie obiektywów szerokokątnych, których ostatnia grupa soczewek niemalże przylega do płaszczyzny filmu.

Zmiany w wyglądzie aparatu były niewielkie - kolor obudowy zmieniono na czarno-brązowy, a po prawej stronie dodano ergonomiczny uchwyt. Zwiększał on nieco grubość (głębokość) aparatu, ale trzymanie sporej przecież maszyny staje się dzięki niemu o wiele łatwiejsze tym bardziej, że niewiele wzrosły pozostałe wymiary aparatu. Stylistyka i ergonomia układów sterujących pozostała bardzo oszczędna, co nie znaczy, że aparat jest słabo wyposażony. W rzeczywistości cała "skrzynka" podziurawiona jest różnymi przyciskami, pokrętłami i dźwigniami, ale w sposób bardzo dyskretny. W oczy rzucają się wyłącznie elementy podstawowe, które zgrupowano na górnej ściance aparatu, po prawej stronie. Należy do nich wielofunkcyjne pokrętło nastawcze służące do wyboru czasów w ręcznym trybie naświetlania (od 4 sek do 1/500 sek), ustawienia trybu preselekcji przysłony (pozycja A) oraz wprowadzenia blokady (pamięci) pomiaru (pozycja AEL). Tym samym pokrętłem ustawia się czułość filmu w zakresie od ISO 25 do 1600 oraz - dźwigienką u jego podstawy - automatyczną korekcję przysłony w zakresie +/- 2 EV, co 1/3 EV. Na prawo od głównego koła nastawczego znajduje się duża, ergonomicznie ukształtowana dźwignia naciągu filmu, a reszty dopełnia niewielki licznik zdjęć oraz sanki na lampę błyskową.

Drugą stronę górnej części korpusu zajmuje połączony z dalmierzem celownik, którego pole widzenia odpowiada obiektywowi 65 mm. Zmiana obiektywu powoduje automatyczne pojawienie się w okienku białej ramki odpowiadającej jego polu widzenia, a przy fotografowaniu z małej odległości następuje automatyczna korekta paralaksy. Powyższe funkcje działają tylko w przypadku użycia obiektywu 65, 80 lub 150 mm, ale w systemie Mamiyi jest jeszcze jeden, bez wątpienia najbardziej godny wzmianki obiektyw - o ogniskowej 43 mm. Jego kąt widzenia wynosi 92 stopni i w związku z tym pole takiego obrazu nie mieści się w pełni we wbudowanym celowniku aparatu, tak że konieczne jest wykorzystanie dodatkowego celownika wsuwanego w sanki lampy błyskowej.

Widoczny w celowniku głównym prosty wyświetlacz znajduje się teraz poniżej kadru i zawiera wybrany czas, diodę ostrzegawczą oraz strzałkę informującą o prześwietleniu/niedoświetleniu. Dalmierz aparatu posiada bazę 60 mm (baza efektywna wynosi 34,2 mm) i połączony jest z obiektywami skomplikowanym systemem przełożeń mechanicznych.

System pomiaru światła oparty jest na fotodiodzie krzemowej umieszczonej w celowniku, podobnie jak w Mamiyi 6. Wyniki pomiaru nie uwzględniają więc rodzaju używanego obiektywu, ani ewentualnego filtra, a poza tym narażone są na błędy przy oświetleniu z przodu, kiedy obiektyw może być osłonięty osłoną przeciwsłoneczną, a celownik nie.

ciąg dalszy artykułu na następnej stronie...


 
data dodania: 22-04-2012
 
godzina dodania: 23:01
 
odsłon: 16806
powrót na stronę główną »

fotografia

Komentarze

zostaw komentarz

sortuj według daty: rosnąco | malejąco

Artykuł nie był jeszcze komentowany.
Zostaw swój komentarz właśnie teraz.
powrót na stronę główną »



Zobacz także:

fotografia
Zoom-Nikkor Auto 43-86 mm f/3,5 – „Perła z lamusa” – artykuł opublikowany w F-K 12/2000
fotografia
Leica IIIb – „Perła z lamusa” – artykuł opublikowany w Foto-Kurierze 11/2000
fotografia
Nikon SP – „Perła z lamusa” – artykuł opublikowany w Foto-Kurierze 8/2000
fotografia
Nikon S2 – „Perła z lamusa” – artykuł opublikowany w Foto-Kurierze 7/2000


 

Strona została zoptymalizowana w przeglądarkach: Mozilla Firefox > 3, Chrome, Internet Explorer > 7 oraz Opera. Polecana rozdzielczość ekranu 1280 x 1024

Polityka plików cookies   |