Facebook
Poczta
Forum
Sklep
Logowanie
Dodaj
zdjęcie
Wydruki

Od 1996 roku Foto-Kurier jest
jedynym polskim przedstawicielem
panelu fotograficznego
Europejskiego Stowarzyszenia
Technik Audio-Wizualnych EISA

foto-kurier.pl
Internet

Fujifilm X100s – luksus w klasie S (pełny test z wydania FK 6/2013)

Pomimo swojej wysokiej ceny elitarny kompakt Fujifilm X100 (test FK 4/2011) przyjął się na rynku bardzo dobrze, a ilość sprzedanych w Polsce egzemplarzy tego modelu zaskoczyła wielu znawców tematu. Fujifilm idąc za ciosem 7 stycznia 2013 roku wprowadziło następcę tego modelu o oznaczeniu X100s. Wielu z posiadaczy X100 już zamieniło starszy model na nowszy, pozostali nadal zastanawiają się czy warto to zrobić. W artykule tym staramy się wskazać różnice występujące między obydwoma modelami.

Fujifilm X100s – luksus w klasie S (pełny test z wydania FK 6/2013)

 

Przy analizie ominiemy wiele kwestii występujących w obydwu aparatach, gdyż test X100 był już publikowany w FK 4/2013, a jest dostępny również na naszej stronie www.foto-kurier.pl w zakładce testy.

Ergonomia

Omawiając ergonomię X100s trzeba, podobnie jak w przypadku modelu X100, zapomnieć o konwencjonalnym podejściu do tego zagadnienia. X100s wyposażony w hybrydowy optyczno-elektroniczny układ ­celowniczy jest stylizowany na aparaty z połowy ubiegłego wieku. Jego korpus wykonany jest też ze stopu magnezu (górna część), dobrze układa się w dłoni, a delikatne uwypuklenie z prawej strony poprawia ułożenie aparatu w ręku.

 

Fujifilm X100s – luksus w klasie S (pełny test z wydania FK 6/2013)

 

Można byłoby powiedzieć, że całość to kopia modelu X100, gdyby nie kilka drobnych detali. W modelu X100s z przodu na prawo od  obiektywu pojawiła się litera „s”, a z tyłu napis „made in Japan” znalazł się w prawej dolnej części korpusu 1. Z boku zmieniono kolejność pozycji przełącznika trybu wybory systemu ustawiania ostrości: W X100 od góry mamy: MF, AF-S i AF-C. Natomiast w X100s jest MF, AF-C i AF-S. Podobno zrobiono to na skutek licznych próśb i sugestii ze strony użytkowników X100. W tylnej części korpusu zmieniono pozycje przycisków Drive i AF (wybór pola ostrości) oraz w miejscu przycisku RAW (w X100) znalazł się przycisk Q umożliwiający szybki dostęp do podstawowych funkcji aparaty 2.

 

Fujifilm X100s – luksus w klasie S (pełny test z wydania FK 6/2013)

 

O ile poprzednie zmiany można nazwać kosmetycznymi to wprowadzenie szybkiego dostępu do danych spotka się z uznaniem i zazdrością wśród dotychczasowych posiadaczy X100. W górnej części korpusu, podobnie jak w X100, umieszczony jest przycisk Fn. Standardowo, po jego wciśnięciu, możemy przypisać do niego wartość ISO, ale za  pośrednictwem Menu możemy przyporządkować mu nie tylko te same funkcje co w X100, ale i dodatkowo wywołanie trybu RAW, wielokrotną ­ekspozycję lub wybór jednego z 14 zaawansowanych filtrów (np. miniatura, aparat zabawka, selektywny kolor itp.)
Za ergonomię przyznajemy X100s, podobnie jak i X100, 5,9 punktu.

 

Fujifilm X100s – luksus w klasie S (pełny test z wydania FK 6/2013)

 

Hybrydowy wizjer elektroniczno-optyczny

Już wizjer, jaki zastosowano w X100, zasługiwał na najwyższe słowa uznania. Jako kombinacja wizjera optycznego z elektronicznym sprawdza się w każdych warunkach oświetleniowych. W przypadku X100s poprawiono go jednak dość istotnie. Teraz, w przypadku przełączenia na wizjer elektroniczny (np. podczas wykonywania zdjęć makro) korzystamy z ekranu LCD o rozdzielczości 2,35 mln pikseli (w X100 było to 1,44 mln). Trzeba przyznać, że w tym przypadku efekty zastosowanych zmian są bardzo wyraźne. Ponadto przednią część wizjera wyposażono w powłokę skutecznie zabezpieczającą przed powstawaniem odcisków palców i uszkodzeniami mechanicznymi. Pozostałe parametry wizjera hybrydowego są ­takie same jak w X100 (patrz FK 4/2011). Również wizjer hybrydowy X100s oceniamy na 6 punktów. Po prostu na więcej się nie da J.

Estetyka

Estetyka i ergonomia wykonania to mocna strona aparatów serii X. W przypadku X100s jest tak samo. W tych kategoriach przyznajemy 5,9 punktu.

 

Fujifilm X100s dobrze sobie radzi nawet przy fotografowaniu produktów konkurencji. Na zdjęciu Olympusa PEN EP-5 trzyna w rękach Toshiyuki Terada podczas berlińskiej konferencji tego producenta.

Fujifilm X100s dobrze sobie radzi nawet przy fotografowaniu produktów konkurencji. Na zdjęciu Olympusa PEN EP-5 trzyna w rękach Toshiyuki Terada podczas berlińskiej konferencji tego producenta.

 

Intuicyjność obsługi

X100s nie jest aparatem dla fotoamatora, niemającego doświadczenia w pracy z lustrzanką. To, podobnie jak poprzednik, aparat dla wybranych, patrz: zaawansowanych i świadomych użytkowników, i dlatego żaden z nich nie powinien mieć kłopotów z jego obsługą. Za intuicyjność przyznajemy 5,75 punktu.

Ekran LCD

Fujifilm FinePix X100s ma ten sam co w X100, 2,8-calowy ekran LCD o rozdzielczości 460 tys. punktów. Jest on na stałe wbudowany w korpus aparatu, i szkoda, że nie umieszczono go na  przegubie, tak jak w Canonie G-1X, czy też w Samsungu EX2. Jak zwykle, w ostrym słońcu mało na nim widać. Można co prawda zwiększyć jego jasność zmieniając odpowiednio ustawienia w Menu, ale bez wątpienia w takich przypadkach lepiej jest skorzystać z hybrydowego wizjera, który sprawdza się bez zarzutu. Za ekran LCD, uwzględniając postęp technologiczny w tej dziedzinie przyznajemy jedynie 5,25 punktu.

 

Fujifilm X100s – luksus w klasie S (pełny test z wydania FK 6/2013)

 

Możliwości fotograficzne

O ile pod względem budowy X100s mocno przypomina X100, to pod względem możliwości fotograficznych aparat zyskał bardzo wiele. Stało się tak głównie za sprawą nowego przetwornika X-Trans CMOS II z wbudowaną detekcją fazy, bez filtra dolnoprzepustowego, a mającego większą 16-milionową rozdzielczość – taką samą jak w X-PRO1. Nowa matryca w połączeniu z nowym procesorem obrazowym EXR II „gwarantuje” mniejsze szumy, teoretycznie mniejsze nawet o 30%. W rzeczywistości jest z tym różnie. Ogólnie zależy to od warunków oświetleniowych i rodzaju fotografowanej sceny, ale generalnie trzeba przyznać, że jakość otrzymanego obrazu za pomocą X100s jest lepsza. Wprowadzone zmiany miały również wpływ na zwiększenie szybkości działania systemu AF, który podobnie jak wizjer, jest w X100s systemem hybrydowym opartym na  detekcji kontrastu, ale wspieranym przez system detekcji fazy. Ten ostatni opiera się na 142 tysiącach pikseli występujących w centralnej części kadru na 40% powierzchi przetwornika. Obraz finalny uszczuplony o piksele biorące udział w detekcji fazy jest uzupełniany na podstawie analizy sąsiednich pikseli. System działa skutecznie. Pomocny jest szczególnie podczas filmowania i fotografowania w słabszych warunkach oświetleniowych. Choć na przysłowiowe oko nie widać tych różnic zbyt wyraźnie (w X100s był firmware 1.01; a w X100 – 1.3)

ciąg dalszy artykułu na następnej stronie...


 
data dodania: 31-01-2014
 
godzina dodania: 13:45
 
odsłon: 16084
powrót na stronę główną »

fotografia

Komentarze

zostaw komentarz

sortuj według daty: rosnąco | malejąco

Artykuł nie był jeszcze komentowany.
Zostaw swój komentarz właśnie teraz.
powrót na stronę główną »



Zobacz także:

fotografia
TEST EIZO ColorEdge CG2730 - pierwszy 27-calowy model nowej linii CG - pełny TEST z Foto-Kuriera 8-9/2017
fotografia
Test Epson EH-TW9300W - najlepszy projektor kina domowego EISA 2017-2018 - TEST z Foto-Kuriera 8-9/17
fotografia
Fujifilm Instax Square SQ10 - cyfrówka Full HD z kwadratowym filmem - pełny test Fujifilm Instax SQ10 z Foto-Kuriera 7/2017
fotografia
Test Olympusa M.Zuiko ED 12–100 mm f/4 IS PRO - pełny TEST z Foto-Kuriera 8-9/2017
fotografia
Sony α6500, czyli „bogatsza” wersja pogromcy lustrzanek - test z Foto-Kuriera 6/2017
fotografia
Sony A9 - nowy standard w fotografii sportowej i nie tylko - TEST z Foto-Kuriera 7/2017 [zdjęcia do pobrania]
fotografia
Duże możliwości w małym korpusie – test OM-D E-M10 Mark II - Pełna wersja artykułu z Foto-Kuriera 10/2015
fotografia
Jakość = PRO - OLYMPUS M.Zuiko Digital 40-150 mm f/2,8 ED PRO. Pełny TEST z FK 12/2014
fotografia
Małe korpusy duże możliwości Canon EOS 1300D Nikon D3400 Pentax K-S2 - TEST z Foto-Kuriera 12/2016
fotografia
Z Pentax’em u Instax’a, czyli jak PENTAX KP rejestruje premierę Fujifilm SQ 10, mini test
fotografia
TEST: Sony A6300 jeszcze szybsza wersja pogromcy lustrzanek - artykuł ukazał się w Foto-Kurierze 6/2016
fotografia
Test EIZO ColorEdge CS2420, zdrowe oczy i wspomnienia bliskie oryginału - pełna wersja artykułu z FK 11/2016


Zdjęcie miesiąca
Listopad 2017
zdjęcie miesiąca
© fot. MARIUSZ ŚWIECH
 

Strona została zoptymalizowana w przeglądarkach: Mozilla Firefox > 3, Chrome, Internet Explorer > 7 oraz Opera. Polecana rozdzielczość ekranu 1280 x 1024

Polityka plików cookies   |   Opieka techniczna: Technix

Usługi programistyczne