Facebook
Poczta
Forum
Sklep
Logowanie
Dodaj
zdjęcie
Wydruki

Od 1996 roku Foto-Kurier
jest jedynym polskim
przedstawicielem
panelu fotograficznego
stowarzyszenia EISA

foto-kurier.pl
Internet

Sony α6500, czyli „bogatsza” wersja pogromcy lustrzanek - test z Foto-Kuriera 6/2017

6 października 2016 firma Sony zaprezentowała nowy, flagowy aparat z matrycą formatu APS-C – α6500. Dokładnie rok temu w Foto-Kurierze 6/2016 opublikowaliśmy test jego poprzednika, modelu α6300 (premiera 4.02.2016). Wiele razy mieliśmy możliwość fotografować używając Sony α6500, ale dopiero teraz trafił on do naszego laboratorium testowego, gdzie poddaliśmy go naszym procedurom testowym. W dalszej części dzielimy się z Państwem opiniami na temat tego modelu i tam gdzie to będzie możliwe porównujemy go do Sony α6300, który nadal jest produkowany.


Sony A6500 można wykonywać zdjęcia seryjne z częstotliwością do 11 kl./s w trybie AF-C.

 

Od zewnątrz, estetyka i ergonomia

Sony A6500, podobnie jak A6300, nie tylko sprawia wrażenie wyjątkowo trwałego i solidnego, ale i jest taki, a to głównie za sprawą wytrzymałego solidnego szkieletu korpusu wykonanego ze stopu magnezu. W nowym modelu nieznacznie poprawiono wyprofilowanie gripa. Aparat jest teraz nieco szerszy (53,3 mm vs 48,8 mm) i odrobinę cięższy (453 g vs 404 g) co jest zrozumiałe biorąc pod uwagę ilość wprowadzonych zmian wewnątrz aparatu, o czym piszemy w dalszej części. Drobną, ale istotną zmianę znajdziemy też w górnej części korpusu.

 

Pojawił się tutaj dodatkowy (programowany przez użytkownika) przycisk funkcyjny C2 [1], dzięki czemu jego dotychczasowe miejsce w A6300 (przycisk kosz) ma teraz nazwę C3 (w A6500 jest 10 programowalnych przycisków) i jest trzecim przyciskiem C z możliwością przypisania wywołania funkcji lub trybu pracy aparatu.

 

Dzięki tej zmianie oznaczenie przycisku kosz wróciło na należyte mu miejsce :) [2] – pozdrawiamy szkoleniowców z Sony Polska. W spodniej części korpusu nie zmieniło się nic istotnego w porównaniu do A6300. Nadal niecierpliwi mogą mieć problem z szybkim wyjęciem karty zlokalizowanej pod pokrywą, obok akumulatora. Kadrowanie odbywa się za pomocą tego samego co w A6300 wizjera elektronicznego typu OLED (patrz dalej) lub uchylnego, 3-calowego ekranu LCD (ponad 90° do góry i do ok. 45° w dół) o rozdzielczości 921 tys. punktów. Ale tym razem mamy miłą niespodziankę – ekran jest dotykowy (patrz dalej). Brawo, a jednak inżynierowie Sony nas czytają, choć niestety niezbyt dokładnie, gdyż ekran nadal nie jest osadzony na przegubie. Szkoda, wtedy trudniej byłoby go uszkodzić w transporcie. Estetykę wykonania oceniamy tak samo wysoko jak w A6300 na 5,75 punktu, a ergonomię nieco wyżej na 5,9 punktu.

Intuicyjność obsługi

Znający system Sony będą poruszali się po menu aparatu bez najmniejszego problemu, a pozostali szybko się do niego przyzwyczają. Ocena za intuicyjność jest taka sama jak w przypadku Sony A6300, czyli 5,75 punktu.

[nextapage]

Możliwości fotograficzne


 

Wewnątrz korpusu α6500 znajduje się 24,2-milionowy przetwornik Exmor CMOS formatu APS-C (ten sam co w A6300), który współpracuje z procesorem obrazu BIONZ X i nowo opracowanym układem LSI (przyspieszającym pracę układu) [A]. Połączenie tych trzech elementów zapewnia maksymalną wydajność przetwarzania oraz szeroki zakres czułości: od ISO 100 do ISO 51 200 (ten sam co w A6300). Wyróżnikami przetwornika obrazu, podobnie jak w A6300, są duże wymiary elementów światłoczułych i mała grubość warstw przewodzących. Konstrukcja ta do maksimum zwiększa efektywność przechwytywania światła, a miedziane ścieżki transmisji danych przyczyniają się dodatkowo do zwiększenia szybkości ich odczytu. Procesor obrazu BIONZ X i wspomniany nowo opracowany układ o dużej skali integracji (LSI) umożliwiają uzyskanie fotografii i filmów o wyższej jakości oraz zmniejszają poziom szumów przy wysokich czułościach ISO. Do zadań nowego układu LSI należy też powiększenie pojemności bufora na zdjęcia seryjne. Obecnie mieści się w nim aż 307 klatek JPEG (przy 8 kl./s), lub 269 przy 11 kl./s i włączonym systemie AF 4D, co znacznie zwiększa szanse na uchwycenie najważniejszego momentu.

ciąg dalszy artykułu na następnej stronie...


 
data dodania: 28-09-2017
 
godzina dodania: 15:47
 
odsłon: 6635
powrót na stronę główną »

fotografia

Komentarze

zostaw komentarz

sortuj według daty: rosnąco | malejąco

Artykuł nie był jeszcze komentowany.
Zostaw swój komentarz właśnie teraz.
powrót na stronę główną »



Zobacz także:

fotografia
Epson SureColor SC-S80610 - czyli najtańsze wydruki fotograficzne - TEST Foto-Kurier 11/18
fotografia
Olympus na każdą okazję – od szerokiego kąta 17 mm f/1,2 po krótkie tele 45 mm f/1,2 - TEST Olympus Foto-Kurier 6/18
fotografia
Sharp 8K TV LV-70X500E - nowy wymiar fotograficznej ostrości - TEST Foto-Kurier 5/2018
fotografia
TEST: Najlepszy w historii aparat systemu Mikro 4/3 – Olympus OMD E-M1 - TEST Foto-Kurier 10/13
fotografia
Test GorillaPod 5K kit - lekki, poręczny, idealny nie tylko dla posiadaczy lustrzanek - Foto-Kurier 3/18
fotografia
X-T2+GFX50S= X-H1 czyli kolejny wytrzymały bezlusterkowiec Fujifilm - TEST Fujifilm X-H1 Foto-Kurier 6/18
fotografia
Szeroki profesjonalista bez kompromisów, Nikkor AF-S 14–24 mm f/2,8G ED - test Foto-Kurier1-2/2016 - artykuł na weekend
fotografia
Panasonic LUMIX GX8 (test) 4K, Post Focus i podwójny system stabilizacji - pełny artykuł z Foto-Kuriera 3/2016
fotografia
Jasne szerokie kąty - test z Foto-Kuriera 11/13 AF Nikkor 28 mm f/2,8D; AF-S Nikkor 28 mm f/1,8G; Sigma 28 mm f/1,8 EX DG A
fotografia
Mały, ergonomiczny korpus filmujący w 4K Olympus OM-D E-M10 III - pełny TEST Foto-Kurier 4/18
fotografia
Megazoom Tamron 18–400 mm f/3,5–6, Di II VC HLD - TEST Foto-Kurier 7/17


Zdjęcie miesiąca
Styczeń 2019
zdjęcie miesiąca
© fot. Wiesław Jucha
 

Strona została zoptymalizowana w przeglądarkach: Mozilla Firefox > 3, Chrome, Internet Explorer > 7 oraz Opera. Polecana rozdzielczość ekranu 1280 x 1024

Polityka plików cookies   |