|
/ wszystkie zdjęcia Światłomierz Polaris - pełna wersja artykułu opublikowanego w FK 12/1996
ciąg dalszy...
Obsługa
Dużą zaletą Polarisa jest jego duży i czytelny wyświetlacz ciekłokrystaliczny (Rys. 1). Zaopatrzono go w niezbędną ilość symboli. Wynikające z pomiarów wartości przysłony oraz wartości EV podawane są dużymi cyframi, dobrze widocznymi ze stosunkowo dużych odległości. Wartości dziesiętne (od 0,0 do 0,9) podawane są na skali analogowej tworzącej typową drabinkę, o stopniu 0,1. Podzielono ją wyraźnie na trzy równe przedziały (potwierdza to profesjonalne przeznaczenie Polarisa), dzięki czemu jednym „rzutem oka”?możemy zorientować się w odczycie części dziesiętnych. Wartości pomiarowe, w interesującej fotografa formie, ukazują się natychmiast po dokonaniu pomiarów – nie musi on wykonywać dodatkowych czynności (np. obrotu pierścienia kalibracyjnego), aby dowiedzieć się, jaką przysłonę „rekomenduje” światłomierz.
Zasilanie
Dużą zaletą omawianego światłomierza jest jego system zasilania. Jako źródło energii producent zastosował łatwo dostępną i tanią, pojedynczą baterię alkaliczną 1,5 V typu AA (R6) – popularny paluszek. Jednak to nie wszystko; Polaris ma znakomity system kontroli poziomu zużycia baterii. Po każdorazowym włączeniu światłomierza, jeszcze przed rozpoczęciem pracy, na analogowej skali (drabince) przez ok. 3 s wyświetlana jest informacja o aktualnym stanie baterii (tak jak przy pozostałych wskazaniach, drabinka p?dzielona jest na 10 równych części). Aby maksymalnie wydłużyć żywotność baterii, w Polarisie znajduje się system automatycznie odłączający zasilanie, gdy światłomierz pozostaje nieużywany przez okres 5 min. Dzięki wbudowanej pamięci, wszystkie nastawienia, jak np. czułość czy czas synchronizacji, zostają zapamiętane. Zachowują się one także, gdy sami wyłączamy światłomierz lub wymieniamy baterię.
Test
Tak jak w przypadku testowanego wcześniej światłomierza firmy Soligor, wskazania Polarisa porównaliśmy ze światłomierzem używanym w studiu redakcyjnym – Minoltą Auto Meter IV F. Test przeprowadziliśmy przy świetle błyskowym, błyskowym przy udziale światła zastanego, zastanym. Zmienialiśmy poziom oświetlenia, czasy synchronizacji i nastawienia czułości. Jednak przy wszystkich pomiarach otrzymaliśmy dość wyrównane wyniki, bardzo zbliżone do przedstawionych poniżej.
Przykładowe porównanie wskazań światłomierzy Minolta Auto Meter IV F oraz Polaris w świetle błyskowym (czas synchronizacji 1/125 s, czułość ISO 100/21°).
Interpretacja wyników
W przeprowadzonym teście zaobserwowano, niemal w każdych warunkach, wyższe o 0,3 przysłony wskazania światłomierza Polaris. Te niewielkie odchyłki od wskazań światłomierza Minolty (arbitralnie, na podstawie wyników pracy naszego studia, przyjmujemy je za prawidłowe) mogą mieć jedynie niewielki wpływ na bardzo dokładnie eksponowane prace na materiałach odwracalnych – lekkie niedoświetlenie. W pozostałych przypadkach należy uznać je za „nieszkodliwe”.
Jarosław Mikołajczuk
data dodania: 23-12-2009
odsłon: 3033
powrót na stronę główną »
powrót na stronę główną » Zobacz także:
Panasonic FT-3, Sony TX10, Olympus TG-810 - "Bezpieczne aparaty dla aktywnych" TEST opublikowany w FK 8/2011
Fujifilm FinePix X100 ( test) - nowy luksus, tylko dla wybranych - pełna wersja artykułu opublikowanego w FK 4/2011
Test fotograficznej drukarki R3000 Epson Stylus Photo, nowa mutacja Epsona R2880 (pełna wersja artykułu z FK 2/2011)
Test aparatu Fujifilm FinePix HS10 - 30-krotny zoom. Pełny tekst artykułu, który ukazał się w Foto-Kurierze 4/2010
Fujifilm FinePix S200 EXR - test kompaktu o możliwościach lustrzanki - pełna wersja ukazała się w F-K 12/2009
|
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||