|
/ wszystkie zdjęcia Fotoksiążka CEWE COLOR luksus niedoceniony / TEST / Pełna wersja artykułu opublikowanego w Foto-Kurierze nr 5/2009
Na Photokinie 2008 jako nową formę prezentacji zdjęć mocno promowano fotoksiążki. I choć od tego czasu upłynęło ponad pół roku, to zaczyna się ona w Polsce dopiero popularyzować. Przyjrzyjmy się jednej z takich fotoksiążek, oferowanej przez laboratorium przemysłowe Cewe Color.
Nie tylko dla orłów Niezbędnym elementem do wykonania fotoksiążki jest odpowiedni program, który wykorzystujemy do układania i aranżacji zdjęć w książce. W przypadku książki CEWE pobieramy go nieodpłatnie ze strony www.fotojoker.pl. Po instalacji oprogramowania przystępujemy do działania. Wybieramy rodzaj i objętość fotoksiążki, a następnie wskazujemy folder, z którego mają być pobrane zdjęcia. Zalecamy w tym przypadku skopiowanie zdjęć z nośników zewnętrznych (CD, DVD, pendrive) na dysk twardy. Gdy tego nie zrobimy, to w przypadku gdy zdjęcie będzie miało za małą rozdzielczość i pochodziło z nośnika zewnętrznego, przy zapisie końcowym albumu nie będzie już dostępu do oryginału zdjęcia, i jakość jego wydruku będzie wtedy pogorszona. Na szczęście nie trzeba być „komputerowym orłem”, żeby samemu ułożyć zdjęcia w tym nietypowym albumie.
Program do projektowania fotoksiążki umożliwia nam niemal dowolną jej aranżację. Sami wybieramy liczbę zdjęć na stronie oraz ich układ względem siebie. Podczas produkcji fotoksiążki, do celu – jeśli zechcemy – poprowadzi nas komputerowy asystent, a my później, po wstępnym ułożeniu zdjęć przez program, wprowadzimy drobne lub większe korekty w tym, co wykonał on sam. Możemy dodać do zdjęć tekst. Zmienić ich wielkość i pozycję w książce (kąt w stosunku do podstawy książki). Określić, czy zdjęcie ma być na spad, czy też nie? Czy ma zajmować jedną lub dwie strony, itp. Można do zdjęć dodać podcienie, różnego rodzaju ramki i tła, czy też zlikwidować efekt czerwonych oczu. To wszystko możliwe jest za sprawą przystępnie i w miarę intuicyjnie opisanego interfejsu użytkownika.
Do zdjęć możemy dodać zarówno podcienie, jak i różnego rodzaju ramki.
I jeszcze jedna bardzo istotna uwaga. Fotoksiążki są drukowane w rozdzielczości 300 dpi, zatem rozdzielczość bezwzględna dla np. całej strony A4 (210×297 mm) powinna wynieść ok. 2500×3500 pikseli (8,75 mln). Oczywiście, przy umieszczeniu wielu mniejszych zdjęć na stronie ich rozdzielczość może być proporcjonalnie mniejsza. I tak każde zdjęcie formatu 10×15 cm (docelowego w książce) powinno mieć rozdzielczość ok. 1200×1800 pikseli (2,16 mln). Oczywiście tych wytycznych nie trzeba się trzymać sztywno. Zmniejszenie wielkości zdjęcia o maksimum 10% nie będzie miało większego wpływu na końcową jakość naszego wydruku.
data dodania: 27-11-2009
odsłon: 17423
powrót na stronę główną »
powrót na stronę główną » Zobacz także:
Panasonic FT-3, Sony TX10, Olympus TG-810 - "Bezpieczne aparaty dla aktywnych" TEST opublikowany w FK 8/2011
Fujifilm FinePix X100 ( test) - nowy luksus, tylko dla wybranych - pełna wersja artykułu opublikowanego w FK 4/2011
Test fotograficznej drukarki R3000 Epson Stylus Photo, nowa mutacja Epsona R2880 (pełna wersja artykułu z FK 2/2011)
Test aparatu Fujifilm FinePix HS10 - 30-krotny zoom. Pełny tekst artykułu, który ukazał się w Foto-Kurierze 4/2010
Fujifilm FinePix S200 EXR - test kompaktu o możliwościach lustrzanki - pełna wersja ukazała się w F-K 12/2009
|