|
/ wszystkie zdjęcia TEST - Nikon D5100 w starciu z Canonem EOS 600D - artykuł opublikowano w FK 7/2011
Nikon D5100 to silny konkurent Canona EOS 600D. Testując pierwszy z nich przyglądamy się obydwu modelom i wyciągamy stosowne wnioski, które mogą być przydatne przy wyborze lustrzanki na wakacje. Szczegółowe różnice między modelami D5000 i D5100 zostały omówione w FK 4/2011, i dlatego w tym numerze ograniczamy się jedynie do praktycznych aspektów porównania.
Zdjęcie wykonano podczas mini kocertu jazzowego. Muzyk
był tak zaangażowany w to, co robi, że głowę miał ciagle spuszczoną.
Dopiero odchylenie ekranu LCD i fotografowanie z poziomu podłogi
umożliwiło zarejestrowanie twarzy i instrumentu jednocześnie. Zdjęcie
zostało przerobione na czarno-białe i skadrowane w aparacie. Po drobnych
poprawkach w Photoshopie prezentowane jest obok. Podobne operacje
wykonano przy zdjęciu na sąsiedniej stronie.
Od zewnątrz, ergonomia i estetyka
Dzięki możliwości programowania przeznaczenia m.in. przycisku Fn/ samowyzwalacz można zmieniać czułość ISO bez odrywania oka od wizjera optycznego.
O tym wszystkim jednak pisaliśmy już w FK 4/2011, gdzie poddaliśmy dokładnej analizie obydwa korpusy. Naszym zdaniem ergonomia w testowanym modelu w stosunku do Nikona D5000 uległa znacznej poprawie. Przeprofilowany uchwyt aparatu lepiej teraz leży w ręku. Choć nadal dla bardzo dużych dłoni może być on nieco zbyt mały, ale ta grupa użytkowników będzie należała do niszowych odbiorców tego sprzętu. Wreszcie umieszczono w D5100 duży 3” ekran LCD na przegubie po lewej stronie korpusu, tak jak to było dotychczas w przypadku lustrzanek Canona i Olympusa.
Wreszcie w nowym Nikonie zastosowano umieszczony na przegubie obrotowy ekran LCD. W jego wnętrzu widoczna jest dość przyjazna wersja informacji na temat ekspozycji.
Kolejnym bardzo dobrym rozwiązaniem ułatwiającym obsługę aparatu jest umieszczenie przełącznika trybu Live View w górnej części korpusu. To rozwiązanie w praktyce sprawdza się znakomicie. Przeniesienie przycisków obsługi aparatu na prawą stronę sprawiło, że za pomocą palców jedynie prawej dłoni możemy obsłużyć większość istotnych funkcji aparatu. Co prawda brakuje możliwości szybkiego dostępu do zmiany czułości ISO, ale dzięki możliwości np. programowania przycisku „Fn/samowyzwalacz” łatwo możemy ten brak uzupełnić, przypisując mu aktywację zmiany wartości ISO. Po takim przypisaniu możliwa jest zmiana wartości ISO bez konieczności odrywania oka od wizjera optycznego.
W tej klasie produktów za ergonomię Nikonowi należy się 6 punktów. Intuicyjność obsługi aparatu to również bardzo wysoki poziom, analogiczny do Canona EOS 600D (test FK 4/2011), i dlatego przyznajemy za nią 5,5 punktu. Podobnie ma się sprawa estetyki wykonania. Oceniamy D5100 tak samo jak Canona EOS 600D na 5 punktów, i to nie dlatego, że coś jest złego w jednym lub drugim modelu, ale dlatego, że w tej klasie produktowej nieco gorsze materiały wykończeniowe są faktem. Dzięki słabszej ich jakości obniżona jest cena aparatu, a to w tej klasie produktowej jest niezwykle istotną cechą, dużo ważniejszą od najwyższej jakości estetyki wykonania.
Artukuł opublikowano w FK 7/2011 >>> Zobacz pełny test Canona EOS-a 600D >>>
data dodania: 02-12-2011
odsłon: 4434
powrót na stronę główną »
Komentarze
sortuj według daty: rosnąco | malejąco
Artykuł nie był jeszcze komentowany.
Zostaw swój komentarz własnie teraz. Zobacz także:
Panasonic FT-3, Sony TX10, Olympus TG-810 - "Bezpieczne aparaty dla aktywnych" TEST opublikowany w FK 8/2011
Fujifilm FinePix X100 ( test) - nowy luksus, tylko dla wybranych - pełna wersja artykułu opublikowanego w FK 4/2011
Test fotograficznej drukarki R3000 Epson Stylus Photo, nowa mutacja Epsona R2880 (pełna wersja artykułu z FK 2/2011)
Test aparatu Fujifilm FinePix HS10 - 30-krotny zoom. Pełny tekst artykułu, który ukazał się w Foto-Kurierze 4/2010
Strona została zoptymalizowana w przeglądarkach: Mozilla Firefox > 3, Chrome, Internet Explorer > 7 oraz Opera. Polecana rozdzielczość ekranu 1280 x 1024 |