W tym wydaniu Foto-Kuriera przedstawiamy sylwetkę Jarka Brzezińskiego, tłumacza z języka angielskiego, fotografa, wieloletniego redaktora Foto-Kuriera i autora pierwszych edycji książek „Canon EOS System”, który w pewnym momencie zdecydował się na zmianę systemu sprzętowego z Canona na Nikona.
Mercedes Benz DB 280 SEC Coupe, Rajd Viva Polonia Classic. Klient: planb/CTL Logistics/the Classic Concept.
Canon EOS-1D Mark II, Canon EF 16-35 mm f/2,8L USM
Krzysztof Patrycy: Ile lat zajmujesz się fotografią?
Jarosław Brzeziński: Nie należę do tych, którzy mogą powiedzieć, że fotografują od zawsze. Mój ojciec był artystą malarzem i to malarstwo było moją pasją od końca szkoły podstawowej, przez liceum po pierwsze lata studiów. Tak naprawdę dopiero w połowie studiów po raz pierwszy świadomie wziąłem aparat do ręki. Kolega wrócił z wyjazdu do Wielkiej Brytanii i pokazał mi swoje zdjęcia, które mnie zachwyciły.
| Urodzony w 1962 roku, tłumacz języka angielskiego specjalizujący się w zagadnieniach Unii Europejskiej i zawodowy fotograf. Autor wielu artykułów dla Foto-Kuriera oraz oryginalnej wersji książki „Canon EOS System”. Od kilku lat mieszka z żoną, Izą, i suczką, Pasterką, w podwarszawskiej miejscowości i oddaje się nowej pasji – fotografowaniu psów. |
 |
 |
Był rok 1984, w sklepach fotooptycznych zero sprzętu i materiałów światłoczułych. Kolega zaproponował, że pożyczy mi swojego Zenita 12XP i podaruje kilka radzieckich filmów czarno-białych. Jednocześnie na moim roku studiów pojawił się człowiek, który wrócił z Niemiec; miał lustrzankę Nikona z trzema obiektywami, fotografował na slajdach Fujichrome oraz na filmach czarno-białych i miał własną ciemnię w domu. To on zaraził mnie pasją fotografowania. Tak więc moje początki jako fotografa to robienie zdjęć pożyczonym aparatem na podarowanych filmach i wywoływanie w cudzej ciemni.
Zdjęcie ilustracyjne. Klient: Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
Nikon D2x, AF-S VR Zoom-Nikkor 200-400 mm f/4G IF-ED
Nocny pokaz we Wrocławiu. Klient: planb/CTL Logistics/the Classic Concept.
Canon EOS-1D Mark II, Canon EF 16-35 mm f/2,8L USM.
K.P.: Jaki rodzaj fotografii uprawiasz? Czy od razu zajmowałeś się wszystkimi dziedzinami fotografii, czy też powoli do nich dojrzewałeś, a teraz zajmujesz się tymi, które lubisz?
J.B.: Pierwszy okres, jeszcze całkowicie amatorskiej fotografii, to Warszawa: architektura plus reportaż uliczny. Pierwsze sprzedane zdjęcia to slajdy wstawione do archiwum agencji Forum. Potem doszła fotografia przyrodnicza; przez pewien czas byłem nawet członkiem Związku Polskich Fotografów Przyrody; ale nie mam instynktu stadnego i chodzenie na zebrania oraz uczestnictwo w plenerach okazały się nie dla mnie. Nagle pojawiły się oferty fotografii zarobkowej dla dwóch agencji: dla jednej zdjęcia reklamowe, głównie dla klientów z branży farmaceutycznej, dla drugiej zdjęcia korporacyjne – portrety członków zarządu, eventy korporacyjne, oraz fotografia przemysłowa. Musiałem w krótkim czasie nauczyć się posługiwać fleszami studyjnymi, flashmeterem oraz obsługi aparatu średnioformatowego i miechowego. W międzyczasie przez kilka lat współpracowałem również z Foto-Kurierem. Z czasem gama uprawianych przeze mnie dziedzin fotografii poszerzała się. Obsługiwałem firmy i działy PR oraz marketingu, a z drugiej strony zacząłem robić zdjęcia dla klientów indywidualnych. Lubię sprzeczności, a zatem moje ulubione połączenie to na przykład: z jednej strony długoterminowy projekt zdjęć informacyjnych i promocyjnych ilustrujących określone koncepcje dla dużej instytucji, a z drugiej plener ślubny, który daje mi bezpośredni kontakt z końcowym odbiorcą. Zdjęcia dla firmy mogą sprawić satysfakcję, ale prawdziwą przyjemność dają zdjęcia, które podobają się osobie na nich sportretowanej. Podchodzę równie poważnie i z równym zaangażowaniem do wielkobudżetowego projektu korporacyjnego, jak i do robionego za darmo portretu dziecka przyjaciół.
Madeleine Albright na konferencji NATO w Starej Bibliotece UW. Klient: Wspólnota Demokracji/Ministerstwo Spraw Zagranicznych.
Nikon D3, AF-S VR Zoom-Nikkor 70-200 mm f/2,8G IF-ED
Plener ślubny, Most Świętokrzyski w Warszawie.
Nikon D3, AF-S VR Zoom-Nikkor 70-200 mm f/2,8G IF-ED.
|
ciąg dalszy artykułu na następnej stronie...
|