Facebook
Poczta
Forum
Sklep
Logowanie
Dodaj
zdjęcie
Wydruki

Od 1996 roku Foto-Kurier jest
jedynym polskim przedstawicielem
panelu fotograficznego
Europejskiego Stowarzyszenia
Technik Audio-Wizualnych EISA

foto-kurier.pl
Internet

FOTOGRAFIA SMARTFONOWA? ZNAK CZASU!

"Robert Wolański". Taki tytuł nosi ekskluzywny album portretów fotograficznych wydany przez Sony Mobile w limitowanej serii. Z jego autorem, Robertem Wolańskim, rozmawiamy o tym jak powstawał i jak wykorzystać najnowsze technologie do tworzenia współczesnych portretów.

FOTOGRAFIA SMARTFONOWA? ZNAK CZASU!

 

Robert Wolański
Robert WolańskiAbsolwent Wydziału Operatorskiego łódzkiej Filmówki. Jeden z najbardziej rozchwytywanych polskich fotografów zajmujących się modą i portretem.  Pracę w branży reklamowej rozpoczął w 1989 roku w Paryżu, asystując słynnemu operatorowi Thierry’emu Arbogastowi  – twórcy zdjęć do filmów Luca Bessona „Wielki błękit”, „Leon”, „Piąty element” i „Joanna d’Arc”.  Fotografował całą czołówkę polskich gwiazd sceny, filmu, muzyki. Współpracuje z najlepszymi czasopismami ilustrowanymi w kraju i w Europie. Jego prace wykorzystywano w wielu kampaniach reklamowych. Ma na swoim koncie prestiżowe nagrody, uznanie branży i publiczności.

 

Foto-Kurier: Pięknie wydany przez Sony Mobile, ekskluzywny ponad 100. stronicowy album z pańskimi zdjęciami wykonanymi smartfonem jest dość oryginalnym dziełem. Czy prawdą jest, że wszystkie zdjęcia tam zawarte wykonano smartfonami ?

Robert Wolański: ‒ Wszystkie, bez wyjątku.

 

Album Robert Wolański

 

FK: Każde z nich to osobna opowieść, czasami wkomponowana w jedną całość z innym, towarzyszącym jej zdjęciem. Najpierw był pomysł na album, czy najpierw powstały fotografie?

R.W.: O albumie mówiliśmy z Sony Mobile już od jakiegoś czasu. Jako pierwsze wykonałem portrety na wystawę w warszawskim Forcie Sokolnickiego; towarzyszyły promocji jednego z najnowszych smartfonów Sony ‒ Xperii Z1 oraz podsumowaniu akcji charytatywnej Kalendarza Dżentelmeni. Wtedy też pojawił się pomysł stworzenia odrębnego wydawnictwa.

 

Album Robert Wolański

 

FK: Pamięta pan swój pierwszy portret zrobiony smartfonem?


R.W.: Naturalnie, choć pierwszym, który najmocniej wrył mi się w pamięć, był portret Romana Polańskiego. Zrobiony na poczekaniu, szybko poddany obróbce w jednej z aplikacji graficznych w smartfonie i z zaciekawieniem przyjęty przez reżysera, który spojrzał na ekran telefonu, poprosił o powiększenie i powiedział: To niesamowite, ale… na tym zdjęciu mam za wysoko głowę, musimy znaleźć lepsze ustawienie, spróbujmy jeszcze raz… Później zabierałem smartfon na każdą sesję fotograficzną i… tak już zostało. A portret Romana Polańskiego otwiera teraz mój album.

 

FOTOGRAFIA SMARTFONOWA? ZNAK CZASU!

 

FK: Ile czasu zajęło kompletowanie kilkudziesięciu portretów do Pańskiego wydawnictwa?

R.W.: To efekt kilkumiesięcznej pracy. W różnych miejscach, czasami w studio fotograficznym podczas zaplanowanych sesji, czasem w plenerze, w kawiarni, w domach. Fotografowałem nie tylko popularnych aktorów czy muzyków ‒ jak choćby Annę Dymną, Czesława Mozila, Andrzeja Chyrę, Izę Kunę czy Zbigniewa Zamachowskiego ‒ ale też osoby "niepubliczne", obdarzone twarzą z charakterem, ciekawe. Są wśród nich zarówno moi przyjaciele, jak i ludzie, których spotkałem po raz pierwszy w życiu. Trafili do albumu, ponieważ ich postacie, spojrzenia, uśmiechy, a nawet zmarszczki opowiadają nam jakąś historię. Zrobiłem też kilka portretów… sytuacjom, w które się wplątałem ze smartfonami Sony. Wilkowi podczas robienia fotosów do serialu "Wataha", kotu, palmom, trzcinom… One współtworzą atmosferę tego albumu.

FK: Czerń i biel były w tym albumie świadomym wyborem?

R.W.: Zdecydowanie tak. Nie rozpraszam uwagi, pozwalam mu skoncentrować się na detalach najbardziej istotnych. Dla mnie to jeszcze szlachetność fotografii…

 

FOTOGRAFIA SMARTFONOWA? ZNAK CZASU!

 

FK: Skąd pomysł, by seria miała limitowany charakter?

R.W.: To pomysł Sony Mobile, któremu zależało na stworzeniu wydawnictwa ekskluzywnego, dostępnego jedynie w kręgu ludzi z branży technologii mobilnych, fotografów i prawdziwych miłośników fotografii i fotografii smartfonowej. Pewną część nakładu przeznaczamy na nagrody w konkursach fotograficznych, kilka egzemplarzy trafi na aukcję.

ciąg dalszy artykułu na następnej stronie...


 
data dodania: 24-03-2015
 
godzina dodania: 09:17
 
odsłon: 6355
powrót na stronę główną »

fotografia

Komentarze

zostaw komentarz

sortuj według daty: rosnąco | malejąco

Artykuł nie był jeszcze komentowany.
Zostaw swój komentarz właśnie teraz.
powrót na stronę główną »



Zobacz także:

fotografia
Foto-Kurier na weekend: Fotografia reklamowa czyli perfekcyjne lanie wody. Artykuł z Foto-Kuriera 2/13
fotografia
Prawda o Noritsu w Polsce zielony gwarant sukcesu II. Wywiad z Foto-Kuriera 7/2017
fotografia
Grażyna Nelec, fotografia ślubna i nie tylko, czyli Noritsu Green II, zielony gwarant sukcesu. Wywiad z Foto-Kuriera 4/17
fotografia
Foto-Kurier na weekend: Florian Schulz - najlepszy fotograf środowiska naturalnego. Wywiad z Foto-Kuriera nr 3/2011
fotografia
Foto-Kurier na Weekend: Tomasz Tomaszewski - Moja nowa Sympatia - pełny artykuł z FK 4/2014
fotografia
Foto-Kurier na weekend: Kontrast i kompozycja - wywiad z Ray’em Collinsem
fotografia
Kadry kreślone piórem - pełny wywiad z Miłoszem Kowalewskim na temat fotografowania ptaków z  Foto-Kuriera 5/2014
fotografia
Profesjonalna sesja fotograficzna - kalendarz Media Markt - Pełna wersja artykułu z Foto-Kuriera 1/2013
fotografia
Serwis Canona i Sony pod lupą - czyli między nami 20-latkami (pełna wersja artykułu opublikowanego w FK 6/2011)
fotografia
Fotografuję polityków - Sławomir Kamiński (opublikowany w Foto-Kurierze 2/2010)


Zdjęcie miesiąca
Styczeń 2018
zdjęcie miesiąca
© fot. Paweł Biernat
 

Strona została zoptymalizowana w przeglądarkach: Mozilla Firefox > 3, Chrome, Internet Explorer > 7 oraz Opera. Polecana rozdzielczość ekranu 1280 x 1024

Polityka plików cookies   |   Opieka techniczna: Technix

Usługi programistyczne