Osobiście, zanim ocenię jakąkolwiek fotografię, staram się zapoznać z portfolio autora, zrozumieć obszar fotografii, w którym się porusza, oraz intencję stojącą za obrazem. Tylko w takim kontekście krytyka może być konstruktywna i odnosić się do treści oraz formy pracy. W moim odczuciu sposób formułowania opinii mówi często tyle samo o fotografii, co o osobie, która tę opinię wyraża.
Określenie tej pracy jako „grafiki” wynika najczęściej z bardzo wąskiego rozumienia fotografii. Jest to fotografia wykonana aparatem, oparta na realnej scenie, świetle zastanym, perspektywie i kompozycji. Czarno-biała estetyka oraz świadoma obróbka tonalna są częścią języka fotografii od ponad stu lat i nie odbierają obrazowi jego fotograficznego charakteru.
Fotografia nie musi być wyłącznie dokumentem ani surowym zapisem rzeczywistości. Od samego początku istnienia była medium interpretacji — wyboru kadru, światła i momentu. Klasycy tacy jak Ansel Adams, Edward Weston czy Minor Whi
Minor White konsekwentnie podkreślali, że fotografia nie polega na mechanicznym zapisie rzeczywistości, lecz na świadomym kształtowaniu obrazu i emocji odbiorcy.
W tym kontekście estetyzacja, minimalizm oraz kontrola tonalna nie są odejściem od fotografii, lecz bezpośrednim nawiązaniem do jej fundamentów. Podobne podejście do formy i interpretacji przestrzeni można odnaleźć zarówno w pracach klasyków, jak i współczesnych autorów takich jak Marcin Stawiarz, Denis Olivier czy Julia Anna Gospodarou — artystów jednoznacznie funkcjonujących w obszarze fotografii artystycznej.
Jeśli dla kogoś fotografia kończy się na „prosto z aparatu”, to jest to jedna z możliwych definicji — nie jedyna. Ten kadr powstał świadomie, z myślą o estetyce, spójności wizualnej i dialogu z tradycją fotografii, i dokładnie w tym kontekście powinien być oceniany.
Strona została zoptymalizowana w przeglądarkach: Mozilla Firefox > 3, Chrome, Internet Explorer > 7 oraz Opera. Polecana rozdzielczość ekranu 1280 x 1024