Pewnie by chciala jednak nie mam na to czasu.Karmie ja w wiekszosci drobiem ktory jak widac bardzo jej sluzy.Gdy ja znalazlem byla wielkosci pomaranczy,teraz ma 25 cm wysokosci.Serdecznie pozdrawiam.KL.
Jeśli tak to długo nie pociągnie. To jedzenie jest dla niej zbyt sterylne. Sówki i sowy muszą mieć tzw wypluwki. Czyli po przetrawieniu wypluwać sierść i inne niestrawne części myszy. Koniecznie musi Pan dla niej nabyć myszy choćby te ze sklepu zoologicznego sprzedawane jako pokarm dla różnych zwierząt. Na allegro kupowałem dla puchacza którym ja się opiekowałem myszy już uśmiercone i zamrożone (odchodzi trudna sprawa zabicia myszek ze sklepu) Innym wyjściem jest jak najszybsze oddanie sówki do wyspecjalizowanego punktu opieki nad zwierzętami.
Daje jej sporo duzych owadow jak tez chrzastki i drobne kosci.Wypluwki wiec sa,ale ma pan racje ze trzeba postarac sie o myszy.Od jutra sie za to biore.Co do oddania sowki nie jest to tu takie proste a znajomy ornitolog powiedzial zebym ja odchowal i po prostu wypuscil.
Należy się Panu pochwała za uratowanie jej życia. Ale i tak mimo ofiarności i wydatków zawsze znajdą się "przyrodnicy" którzy będą Pana krytykować. Jednak to trudny temat jeśli chodzi o odchowanie ponieważ sówka może nigdy nie podjąć się samodzielnego łowienia żywności której uczą ją rodzice i po wypuszczeniu na wolność może umrzeć śmiercią głodową. Warto trzymać ją jak najkrócej a po wypuszczeniu jak najbliżej miejsca znalezienie jeśli będzie to możliwe przez kilka dni obserwować.
Pewne doswiadczenie posiadam.Przez pewien okres czynnie pasjonowalo mnie sokolnictwo i jestem pewien ze puszczyk bedzie polowal.Mysle tez ze nikt sowki obojetnie by nie zostawil w tej sytuacji.Z moich obserwacji wynika ze zginelo jedno z jej rodzicow a drugie nie bylo w stanie wykarmic pisklat(istnieje tubardzo skuteczny system walki z gryzoniami ktorych po prostu jest malo).Jakis czas slychac bylo piski co najmniej jeszcze jednej sowki lecz teraz jest cisza.Mysle ze zginelo.
Jeszcze jest ze mna.Juz niezle fruwa i uczy sie lowow.Za jakies dwa tygodnie bedzie gotowa i wolna.Dzis chce jej zrobic mala sesje i wrzucic aktualna fotke.Pozdrawiam sasiadke i prostuje ze nie jestem Dobrym Czlowiekiem a tylko zwyczajnym:).
W zwyczajnych ludziach też tkwi dobroć :) Czekam na nowe ujęcia :) Ps. Tak się zastanawiam gdzie jest ta Wasza miejscowość, bo nazwa nic mi nie mówi, a może wpadłabym na małą sesję z tą sympatyczna Znajdą :)
Nie ma wiekszych problemow.Jedynym jest nasz wyjazd na caly lipiec i polowe sierpnia do Polski.Miasteczko lezy nad samym przegiem Veternu:).Pozdrawiam.
Witam.Od miesiaca puszczyk jest na wolnosci.Od przyjaciela wiem ze czasem przylatuje do tej pory,a jesli dostanie jakis kasek to porywa go szybko i ucieka w konary.Na poczatku gdy go wypuscilem przylatywal codziennie a teraz co mnie cieszy robi to sporadycznie i mysle ze wtedy kiedy nic nie zlowi.Od razu tez dolaczyl do kilku rowiesnikow i bardzo przyjemnie bylo obserwowac ich zabawy i nawolywania ktore zaczyaly sie okolo godz.23.Bylo to latwe gdyz moj domek i ogrod graniczy z duzym starym parkiem.Pozdrawiam,KL
Strona została zoptymalizowana w przeglądarkach: Mozilla Firefox > 3, Chrome, Internet Explorer > 7 oraz Opera. Polecana rozdzielczość ekranu 1280 x 1024