Facebook
Poczta
Forum
Sklep
Logowanie
Dodaj
zdjęcie
Wydruki

Od 1996 roku Foto-Kurier
jest jedynym polskim
przedstawicielem
panelu fotograficznego
stowarzyszenia EISA

foto-kurier.pl
Internet

Contax AX - artykuł opublikowany w Foto-Kurierze 12/1997

Pod koniec lat dziewięćdziesiatych rozwoju technologiczny na rynku lustrzanek małoobrazkowych był taki, że już nawet najbardziej konserwatywni i ekskluzywni producenci nie mogli go ignorować. Jednak decyzja firmy Contax o wyposażeniu modelu AX w automatyczne nastawianie ostrości zasługiwała na miano przełomu.

Pierwszym krokiem w tym kierunku było wprowadzone na rynek modelu RX (1994r.). Wprawdzie ogniskowanie odbywało się w nim ręcznie, ale ostrość wskazywała widoczna w wizjerze lampka, sprzężona z takimi detektorami fazowymi, jakie w innych aparatach sterują systemami AF. Połowiczność tego rozwiązania pokazuje jak trudno było CONTAXowi rozwiązać dylemat związany z kompatybilnością systemową - normalny system autofocus wymaga nowych obiektywów, przy czym możliwości wykorzystania starych są ograniczone (jak kiedyś u Nikona czy Pentaxa), a czasem także zmiany mocowania obiektywów i wtedy kompatybilność wsteczna jest całkowicie niemożliwa, (jak u Canona i Minolty).



Co gorsza, na wczesnym etapie prac inżynierowie z zakładów Carla Zeissa w Oberkochen uznali, że niemożliwe było utrzymanie legendarnej wręcz jakości ich obiektywów serii T przy zastosowaniu lżejszych materiałów i mniejszych reżimach dokładności, niezbędnych przy adaptacji obiektywów do potrzeb autofocusa i odrzucili tę możliwość. Obiektywy były zawsze wielkim atutem CONTAXa, bez Zeissa wręcz trudno sobie wyobrazić tę markę.

System ABF
Japońscy konstruktorzy z koncernu Kyocera, właściciela marki CONTAX, wybrnęli z tego kłopotu elegancko i zarazem bezkompromisowo - powstał system, w którym zamiast elementów optycznych obiektywu przemieszcza się płaszczyzna filmu. W ten sposób za jednym zamachem rozwiązano kwestię kompatybilności i jakości obiektywów.

W systemie ABF (Automatic Back Focusing, czyli automatyczne tylne nastawianie ostrości) całe wnętrze aparatu - komora lustra, migawka oraz pryzmat wraz z szeregiem układów i łączy elektronicznych zamocowane na aluminiowej ramie - spoczywa na dwu szynach, po których porusza się do przodu i do tyłu na odcinku 10 mm, razem z płytką dociskowa filmu.




Kluczem do tego rozwiązania było opracowanie odpowiedniego „układu jezdnego” oraz napędu. Szyny oraz poruszające się po nich łożyska-tuleje wykonano z niezwykle twardego materiału ceramicznego o ogromnej żywotności powierzchni ciernych, a odstęp pomiędzy szyną i łożyskiem wynosi zaledwie dwa mikrony, tak że nie ma problemu z ustawieniem płaszczyzny filmu. Całość poruszana jest specjalnie zaprojektowanym silniczkiem o wyjątkowo wysokim momencie obrotowym i wolnych obrotach - aby przesunąć ABF o maksymalny odcinek 10 mm, wałek silnika potrzebuje zaledwie 1,5 obrotu - co eliminuje potrzebę stosowania przełożeń redukujących, a tym samym zbędne wibracje i opóźnienia: silniczek napędza mechanizm bezpośrednio w sposób wyjątkowo cichy, dokładny i niemal natychmiastowy.

Automatyczne nastawianie ostrości
Nastawianie ostrości odbywa się w trzech trybach automatycznych i ręcznie. W trybie pojedynczym system blokuje się po zogniskowaniu, w trybie ciągłym działa tzw. „dobiegaczka” przewidująca położenie poruszającego się obiektu, natomiast nowością był tryb makro. Zespół ogniskujący odsuwa się w tym trybie maksymalnie do tyłu, na odległość 55,5 mm od mocowania obiektywu, czyli 10 mm dalej niż w innych aparatach CONTAXa. Efekt jest taki, jakby zastosować 10-milimetrowy pierścień redukcyjny.

Przy automatycznym nastawianiu ostrości obiektyw jest ustawiony na nieskończoność, jednak do makrofotografii obiektywami długoogniskowymi można je nastawić na krótszą odległość. Niektóre rodzaje optyki wymagają ustawienia mechanizmu ogniskującego w pozycji tylnej (według wskaźnika w celowniku).



Ponieważ w systemie ABF obiektyw pozostaje niezależny, to w przeciwieństwie do konwencjonalnych systemów automatycznego nastawiania ostrości, istnieje możliwość równoczesnego wykorzystywania trybu ręcznego i trybów automatycznych. We wszystkich trybach automatycznych można ręcznie korygować ostrość pierścieniem na obiektywie, natomiast w trybie ręcznym można na chwilę włączyć automatykę używając specjalnego, łatwo dostępnego przycisku po prawej stronie na tylnej obudowie - autofocus działa dopóki przycisk jest wciśnięty. Przycisk współpracuje z położoną obok dźwigienką i można go dzięki temu dodatkowo zaprogramować (na przykład można przenieść włączenie automatyki ogniskowania z tego przycisku do spustu migawki i wtedy aparat działa podobnie jak inne lustrzanki, gdzie po naciśnięciu spustu do połowy włącza się automatyka nastawiania ostrości).

Do mankamentów systemu należy zaliczyć konieczność ustawienia ogniskowej zoomu przed przejściem w tryb automatyczny (nie można jej zmieniać w trakcie). Dodatkowe ograniczenia powodują, że poniższe obiektywy mogą być ogniskowane tylko ręcznie: trzy obiektywy lustrzane Mirotar, wszystkie obiektywy o najmniejszej liczbie przysłony większej niż niż f5,6, lub których najmniejsza przysłona jest większa niż f5,6 wraz z konwerterem Mutar T i wszystkie akcesoria do makrofotografii podwyższające najmniejszą przysłonę obiektywów powyżej f5,6. Pozostaje jeszcze pytanie o szybkość działania systemu

Pozostałe charakterystyki nowego CONTAXa przypominają poprzednie modele tej marki, więc zostaną omówione nieco skrótowo.

Pomiar światła i ustawianie ekspozycji
AX ma trzy tryby pomiaru światła: integralny z uwypukleniem środka, punktowy o średnicy pomiaru 5 mm, czyli mniej więcej takiej jak klin optyczny, oraz pomiar światła błyskowego bezpośrednio z płaszczyzny filmu, dostępny z dedykowanymi systemami lamp błyskowych CONTAXa. Pomiar dokonywany jest za pomocą dwu oddzielnych fotodiod krzemowych, przy czym wspólna dioda pomiaru integralnego i punktowego wspomagana jest dodatkowo przez soczewkę asferyczną.

Aparat daje do dyspozycji cztery tryby ustawienia przysłony: preselekcję przysłony, preselekcję czasu, pełny program i tryb ręczny. Raz ustawioną ekspozycję można kompensować automatycznie w zakresie +/-2 EV co 1/3 EV, a jeśli nie jest się zdecydowanym można też wykorzystując autobracketing naświetlić kolejno trzy klatki co pół lub co cały stopień. Poręczna jest też blokada ekspozycji (AE lock) która zapamiętuje pomiar z powierzchni filmu.
Najkrótszy czas otwarcia migawki wynosi 1/6000s, ale dostępny jest tylko w pełnym programie i preselekcji przysłony, natomiast ręcznie i w preselekcji czasu najkrótszy czas to 1/4000s. Najkrótszy czas synchronizacji z lampą błyskową wynosi 1/200s.

Budowa i ergonomia
Zarówno korpus aparatu jak i wewnętrzną ramę przestrzenną, na której zamocowano ruchomy zespół ogniskujący wykonano z odlewanego stopu aluminium, natomiast górna pokrywa aparatu jest tytanowa. Nowy jest wyjątkowo jasny i wierny pryzmat, skonstruowany specjalnie dla AX. Pod względem wyglądu CONTAX AX przypomina inne modele tej rodziny a zwłaszcza RX, ST i RTS III. Od tego ostatniego jest nieco lżejszy, ale i bardziej przysadzisty - niższy i grubszy.
Układ elementów sterujących jest dobrze sprawdzony w działaniu, bowiem większość z nich została przejęta wprost z poprzednich modeli, a wprowadzenie automatycznego nastawiania ostrości nie wpłynęło na ogólny wygląd aparatu. Dominują trzy pokrętła nastawcze - jedno po lewej stronie obudowy pryzmatu i dwa po prawej. Pokrętło po lewej nastawia czasy, a związana z nim dźwigienka wybiera tryb ustawiania ekspozycji. Po ustawieniu ekspozycji można przejść na prawą stronę gdzie jedno z pokręteł służy do jej kompensacji oraz autobracketingu, drugie wybiera tryb pracy napędu i samowyzwalacza, a związana z nim dźwigienka ustawia tryb nastawiania ostrości. To są podstawowe elementy sterujące, ale zarówno przedniej jak i tylnej ściance jest jeszcze szereg innych, pomocniczych, spośród których warto wymienić wspominany już przycisk funkcyjny z prawej strony tylnej ścianki z dźwigienką (współpracuje z systemem nastawiania ostrości), przycisk blokady ekspozycji (określanej pomiarem z powierzchni filmu) na przedniej ściance po prawej stronie oraz dźwigienkę CF przy pokrętle czasów, dzięki której można zaprogramować osiem specjalnych funkcji podobnych do tych, które wprowadził Canon (np.: pozostawienie końcówki filmu na zewnątrz kasety po zwinięciu lub ustawienie przycisku głębi ostrości „na dwa razy”: dopiero drugie przyciśnięcie kasuje podgląd).

W sumie nowy CONTAX AX wpisywał się w oszczędną i tradycyjną stylistykę, która niejako maskuje dużą ilość elementów sterujących, dających fotografującemu ogromny zakres kontroli. Rozplanowanie tych elementów sprawia wrażenie wyjątkowo przemyślanego i pozwala unikając zamieszania.

Napęd, lampa błyskowa i akcesoria
Aparat ma znany już wcześniej napęd działający w dwu trybach podstawowych: pojedynczym, ciągłym o dwu prędkościach - 5 lub 3 klatek na sekundę, oraz w trybie samowyzwalacza z dwoma czasami opóźnienia (2 i 10s) i w trybie wielokrotnego naświetlania jednej klatki.

Z Contaxem AX można używać trzech dedykowanych lamp błyskowych umożliwiających pomiar przez obiektyw i specjalny pomiar z powierzchni filmu. Dwie z nich (TLA-280 i 360) montuje się w sankach na obudowie pryzmatu, a największą TLA-480 z boku. Dwie mniejsze mają m.in. regulowany kąt rozsyłu światła (niestety tylko od 35 mm), ruchome głowice, podwójne źródło światła i synchronizację z drugą lamelka migawki, TLA-360 może być zasilana zewnętrznym źródłem energii, podobnie jak TLA-480 (każda z nich innym).

Akcesoria AXa znane są już z poprzednich aparatów. Dostępnych było pięć wymiennych matówek, wizjer pionowy, wizjer lunetkowy, soczewki korekcji wady wzroku oraz specjalnie zaprojektowane źródło zasilania na „suche” baterie „paluszki” (AA), które można zamontować bezpośrednio na aparacie. Bardzo interesująca jest też tylna ścianka elektroniczna, która może zapisać najważniejsze dane o ekspozycji nie tylko na poszczególnych klatkach lub w odstępach pomiędzy nimi, ale także zbiorczo na pierwszej lub pierwszych dwu klatkach filmu. Ścianka ma też wyzwalacz czasowy do 99 godzin i 99 klatek.

ciąg dalszy artykułu na następnej stronie...


 
data dodania: 11-03-2012
 
godzina dodania: 22:21
 
odsłon: 9071
powrót na stronę główną »

fotografia

Komentarze

zostaw komentarz

sortuj według daty: rosnąco | malejąco

Artykuł nie był jeszcze komentowany.
Zostaw swój komentarz właśnie teraz.
powrót na stronę główną »



Zobacz także:

fotografia
Zoom-Nikkor Auto 43-86 mm f/3,5 – „Perła z lamusa” – artykuł opublikowany w F-K 12/2000
fotografia
Leica IIIb – „Perła z lamusa” – artykuł opublikowany w Foto-Kurierze 11/2000
fotografia
Nikon SP – „Perła z lamusa” – artykuł opublikowany w Foto-Kurierze 8/2000
fotografia
Nikon S2 – „Perła z lamusa” – artykuł opublikowany w Foto-Kurierze 7/2000


Zdjęcie miesiąca
Lipiec 2019
zdjęcie miesiąca
© fot. Adam Kot
 

Strona została zoptymalizowana w przeglądarkach: Mozilla Firefox > 3, Chrome, Internet Explorer > 7 oraz Opera. Polecana rozdzielczość ekranu 1280 x 1024

Polityka plików cookies   |