|
/ wszystkie zdjęcia Panasonic FT-3, Sony TX10, Olympus TG-810 - "Bezpieczne aparaty dla aktywnych" TEST opublikowany w FK 8/2011
Równo rok temu poddaliśmy testom grupę aparatów dla aktywnych. W tym czasie na rynku pojawiły się aktualne wersje tych modeli. Dziś przyjrzymy się 3 najnowszym konstrukcjom należącym do tej grupy, a są to Panasonic Lumix FT-3, Sony Cyber-shot DSC-TX10 i Olympus Tough TG-810. Na końcu artykułu zamieściliśmy zestawienie tej grupy produktów występujących obecnie na naszym rynku.
Panasonic FT3, par. eksp.: 1/800 s; ISO 100; f/3,3; f=28 mm
Ergonomia
Ważnym odbiorcą tego typu aparatu są dzieci. To dzięki funkcjom wysokiej odporności na zniszczenie tychże modeli możemy dać każdy z tych aparatów dziecku do fotografowania na plaży czy też w wodzie bez obawy, że zamoknie lub zapiaszczy się. Mało tego, nie musimy martwić się, że nasza pociecha upuści któryś z nich. Każdy jest odporny na upadek nawet z wysokości do 2 m, a na dodatek też wytrzymały na zgniatanie, np. TG-810 aż do 100 kg. Te wszystkie dodatkowe możliwości mają ogromny wpływ na wygląd zewnętrzny aparatów i na ich ergonomię. Dla wielu osób stylistyka tych aparatów może wydawać się bardzo prosta i toporna, ale również dzięki temu może się wielu osobom podobać. Sony TX10, jako jedyny z tej grupy jest produktem, który ma dotykowy ekran LCD i dlatego ograniczono w nim ilość przycisków do minimum. I to jest z jednej strony jego zaletą, ale z drugiej może być i wadą. Niektórzy z nas nie lubią komunikacji dotykowej z aparatem, która w wielu przypadkach może opóźniać dotarcie do wybranej funkcji. Nie mówiąc już o tym, że np. ciężko jest obsługiwać tego typu ekran zimą w rękawiczkach narciarskich. Oczywiście producent przewidział taką sytuację i dołączył do aparatu specjalny rysik, ale mimo wszystko wygodniej jest, naszym zdaniem, w tego typu aparatach obsługiwać aparat za pomocą przycisków. Ponadto w egzemplarzu testowym aparat nie zawsze reagował właściwie na dotyk.
Ekran dotykowy Sony może nieco zirytować fotografującego
Fotografowanie dzieci chlapiących nas wodą możliwe jest jedynie aparatami tego typu.
Nietypowo realizowany indywidualny balans bieli w Panasoniku FT3 działa tak sobie.
Czasami zbyt późno, a czasami trzeba było uderzać w ikonkę rysikiem kilka razy. Generalnie było to irytujące. Jakoś nie mogę sobie wyobrazić osoby wiszącej na linie, która sięgnie po TX10 chcąc zrobić zdjęcie, weźmie rysik i będzie w celu wyboru odpowiedniej funkcji klepać w ekran :), ale być może była to kwestia tego egzemplarza. Co prawda rzadko przy tego typu aparatach korzystamy ze statywu, niemniej gdybyśmy chcieli to zrobić, to tylko w przypadku Olympusa i Panasonika nie będzie kłopotu z wymianą karty lub akumulatora. W Sony komora mieszcząca akumulator i kartę pamięci znajduje się w spodniej części korpusu (u konkurentów z boku). Chcąc w jego przypadku wymienić ją, musimy odkręcić aparat ze statywu. W Olympusie TG-810 czasami mieliśmy kłopot z właściwym wyborem funkcji realizowanym za pomocą minijoysticka akceptującego wybrane ustawienia (OK.). Pod względem ergonomii najlepiej wypadł Panasonic. Jemu to przyznajemy 5,5 punktu, a konkurentom po 5 punktów.
data dodania: 13-01-2012
odsłon: 2248
powrót na stronę główną »
Komentarze
sortuj według daty: rosnąco | malejąco
Artykuł nie był jeszcze komentowany.
Zostaw swój komentarz własnie teraz. Zobacz także:
Fujifilm FinePix X100 ( test) - nowy luksus, tylko dla wybranych - pełna wersja artykułu opublikowanego w FK 4/2011
Test fotograficznej drukarki R3000 Epson Stylus Photo, nowa mutacja Epsona R2880 (pełna wersja artykułu z FK 2/2011)
Test aparatu Fujifilm FinePix HS10 - 30-krotny zoom. Pełny tekst artykułu, który ukazał się w Foto-Kurierze 4/2010
Strona została zoptymalizowana w przeglądarkach: Mozilla Firefox > 3, Chrome, Internet Explorer > 7 oraz Opera. Polecana rozdzielczość ekranu 1280 x 1024 |