Facebook
Poczta
Forum
Sklep
Logowanie
Dodaj
zdjęcie
Wydruki

Od 1996 roku Foto-Kurier
jest jedynym polskim
przedstawicielem
panelu fotograficznego
stowarzyszenia EISA

foto-kurier.pl
Internet

Test EIZO ColorEdge CS2420, zdrowe oczy i wspomnienia bliskie oryginału - pełna wersja artykułu z FK 11/2016

EIZO ColorEdge CS2420 zadebiutował w Polsce w kwietniu 2016 na targach w Łodzi i od tego czasu był prezentowany na wielu warsztatach i prezentacjach tematycznych aż w końcu trafił na test do naszej redakcji. Zainteresowanych rozsądnym zakupem monitora zapraszamy do dalszej lektury.

 

Podczas pracy przed monitorem bardzo ważny jest szeroki zakres regulacji położenia ekranu. W testowanym modelu wysokość ekranu można regulować w zakresie 155 mm, pochylać go w przód lub w tył od –5° do +35°, a w prawo-lewo w zakresie ±344° [1]. Możemy też ustawić ekran w pionie (pivot). Ruch monitora po kolumnie odbywa się płynnie z wyczuwalnym  oporem. Podobnie rzecz ma się z wykonywaniem obrotów. Na szczęście zmian tych nie dokonujemy co chwila.

 

 

Ciekawie rozwiązano system sterowania parametrami monitora. W prawym dolnym rogu czarnej ramki monitora umieszczono elektrostatyczne przełączniki [2], gwarantujące wygodny dostęp do ustawień CS2420. Działa to bez zarzutu, a menu jest intuicyjne choć wśród języków komunikacji nie znaleźliśmy języka polskiego [3].
Monitor dostarczany jest bez osłony przed padającym na ekran oświetleniem zewnętrznym czyli tzw. kaptura (można go kupić opcjonalnie). Jego montaż różni się od swoich poprzedników tym, że zakłada się go magnetycznie, co ma znacznie uprościć i przyspieszyć montaż. Nie mieliśmy takiej osłony, więc trudno nam polemizować z producentem. Trzeba przyjąć w tym przypadku założenie, że firma która ma ponad 45-letnią tradycję w produkcji monitorów wie co pisze.

 

 

EIZO ColorEdge CS2420 ma nieco zmieniony wygląd obudowy. W modelu tym ramki otaczające matrycę są o 39% węższe niż w poprzednim modelu CS [4] , dzięki czemu mniej rozpraszają użytkownika i pomagają skupić wzrok na ekranie. Czy tak jest w rzeczywistości? Trudno powiedzieć. To co jest pewne to to, że monitor zyskał dzięki temu na wyglądzie i na estetyce. Jest przyjemniejszy dla oka i zapewne nieco lżejszy (waży 7,8 kg). Monitor wyposażony jest w wygodny uchwyt do przenoszenia [5]. To rzadkość w tego typu konstrukcjach.

 



Złącza

ColorEdge CS2420 wyposażony jest w gniazda sygnałowe [6]: DVI-D 24 pin (z HDCP), DisplayPort (z HDCP), HDMI (z HDCP, Deep Color) oraz 1 port USB do kontroli monitora, 3 porty jako hub USB 3.0 [7]. Jeden port (pierwszy od góry) można wykorzystać do ładowania urządzeń takich jak smartfon lub aparat fotograficzny. Wejście HDMI umożliwia bezpośrednie połączenie z aparatami cyfrowymi co docenią fotografujący, którzy zamierzają np. kontrolować fotografowany kadr za pomocą monitora EIZO lub wykorzystujący go do prowadzenia prezentacji, szkoleń.

 

 

Wejście HDMI obsługuje konwersję I/P (interlace/progressive) – oznacza to, że sygnał typu interlace emitowany przez telewizję i inne źródła wideo zostanie bezstratnie przekonwertowany do trybu progressive, gwarantując tym samy bardzo dobrą jakość obrazu bez migotania [8].

 

 

Dwa porty USB upstream umożliwiają podłączenie dwóch komputerów jednocześnie, wobec czego nie trzeba ponownie podłączać kabla USB, gdy używa się oprogramowania ColorNavigator na dwóch komputerach. Monitor nie ma czytnika kart SD. 3 porty USB znajdują się z lewej części obudowy. Żeby z nich skorzystać trzeba połączyć oddzielny kabel USB [6a] z komputerem.

 

ciąg dalszy artykułu na następnej stronie...


 
data dodania: 25-11-2019
 
godzina dodania: 10:05
 
odsłon: 10071
powrót na stronę główną »

fotografia

Komentarze

zostaw komentarz

sortuj według daty: rosnąco | malejąco

Artykuł nie był jeszcze komentowany.
Zostaw swój komentarz właśnie teraz.
powrót na stronę główną »



Zobacz także:

fotografia
TEST: Epson SureLab D700, czyli drukarka o możliwościach ekonomicznego minilabu - test z Foto-Kuriera 3/15
fotografia
TEST Epsona SC-F500, czyli 24 cale nowych sublimacyjnych możliwości - pełny test z Foto-Kuriera 12/19
fotografia
TEST Fujifilm X-T3 - trzecie wcielenie flagowca Fujifilm - test z Foto-Kuriera 5/19
fotografia
TEST: Nikon Z 50 pierwszy - bezlusterkowiec Nikona z matrycą APS-C - test z Foto-Kuriera 12/19
fotografia
TEST: Canon EOS RP - niewielki, pełnoklatkowy bezlusterkowiec - test z Foto-Kuriera 5/19
fotografia
TEST: Panasonic FZ1000 II kompaktowy superzoom z 1-calową matrycą - test z Foto-Kuriera 6/19
fotografia
TEST: Uniwersalny zoom ze stabilizacją - Tamron 35–150 mm f/2,8–4 DI VC OSD TEST FK 8-9/2019
fotografia
TEST: Mniejszy brat wielkiego brata, czyli Nikon Z 7 - pełny test z Foto-Kuriera 10/18
fotografia
TEST Nikon Z 6 - przystępniejszy cenowo bezlusterkowiec Nikona - pełny test z Foto-Kuriera 1-2/19
fotografia
Jasny, szerokokątny - TEST Tamron 17–28 mm f/2,8 Di III RXD - pełny artykuł z  Foto-Kuriera 7/2019
fotografia
TEST: Nikkor Z 24–70 mm f/2,8 S i przegląd standardowych zoomów - TEST Foto-Kurier 7/19
fotografia
TEST SONY A7R III czyli szybszy, z 42-milionową matrycą i filmujący w 4K - test Foto-Kurier 11/18
fotografia
Canon EOS 80D - najlepsza europejska lustrzanka - pełny TEST Foto-Kurier 8-9/16
fotografia
TEST: Jeden do wszystkiego Nikkor 18-300 mm f/3,5-5,6G ED VR - pełny test z Foto-Kuriera 11/12
fotografia
TEST Fujifilm Frontier DE100 - nowa odsłona profesjonalnego druku - pełny Test z Foto-Kuriera 7/19
fotografia
TEST: Uniwersalny zoom Nikkor AF-S 28–300 mm f/3,5-5,6G ED VR - pełny test Foto-Kurier 10/10
fotografia
TEST: Sony A7 II „drugie wcielenie pełnej klatki” - test z Foto-Kuriera 3/2015
fotografia
TEST: 40 milionów w Olympusie OM-D E-M5 Mark II czyli nowe wcielenie udanego protoplasty - test Foto-Kurier 3/15


Zdjęcie miesiąca
Styczeń 2020
zdjęcie miesiąca
© fot. Jan Siemiński
 

Strona została zoptymalizowana w przeglądarkach: Mozilla Firefox > 3, Chrome, Internet Explorer > 7 oraz Opera. Polecana rozdzielczość ekranu 1280 x 1024

Polityka plików cookies   |