testowe TEST Nikon Z 7II: drugie wcielenie flagowego bezlusterkowca - test z Foto-Kuriera 1-2/21
Nikon Z 7II zadebiutował 14 października 2020 roku, w nieco ponad 2 lata po premierze Nikona Z 7 (23 sierpnia 2018 roku). Jego pierwsze użytkowe modele pojawiły się na początku grudnia 2020 r. Podstawowe różnice między modelami opisaliśmy w Foto-Kurierze 11/20, dlatego też w tej publikacji skupimy się jedynie na pomiarach i wrażeniach z obcowaniem z modelem.
![]() Nikon Z 7II + Nikkor Z 70–200 mm f/2,8 VR S. Par. eksp.: 1/320 s; ISO 800; f/4; f=190 mm; fot. K.Patrycy
Od zewnątrz, ergonomia, estetyka i intuicyjność obsługi
![]()
Drugą, różnicą w budowie zewnętrznej, jest wysokość pokrywy komory kart pamięci. Teraz z racji zastosowania dwóch slotów kart jest ona dłuższa [2] co w żaden sposób nie umniejsza jej ergonomii. Aparat ma bagnet systemu Nikon Z, dzięki któremu światło dociera do całej matrycy, w tym do rogów kadru. Wysoka, taka sama jak w Z 7, odporność aparatu na pył i zachlapanie umożliwia wykonywanie zdjęć w trudnych warunkach.
![]()
Podobnie jak w Z 6II w aparacie zastosowano nową funkcję dostosowywania kierunku obrotu pierścienia ustawiania ostrości, która umożliwia np. filmującym ręczne ustawianie ostrości poprzez obrót w kierunku zgodnym ze swoimi dotychczasowymi przyzwyczajeniami powstałymi na skutek obcowania z aparatami innych marek. Tyły korpusów Nikona Z 7II i Nikona Z 7 wyglądają identycznie. Nikon Z 7II z akumulatorem i kartą pamięci waży tyle samo co Z 6II - 705 g, czyli jest o 30 g cięższy od Z 7. Mocowania pokryw zaślepek, podobnie jak w Z 7, są na stałe związane z korpusem, dzięki czemu nie musimy się obawiać o ich zgubienie. Intuicyjność i szybkość obsługi poprawia zdecydowanie ekran dotykowy. Za estetykę wykonania Nikon Z 7II uzyskuje 5,25 punktu, za ergonomię 5,9 (brak ekranu osadzonego na przegubie). Ocena za intuicyjność jest taka sama jak w przypadku Nikona Z 6II – 6 punktów.
![]() Spojrzeć niedźwiedziowi w oczy - bezcenne, Nikon Z 7II + Nikkor Z 50 mm f/1,2. Par. eksp.: 1/4000 s; ISO 100; f/1,2; f=50 mm; fot. K.Patrycy
Możliwości fotograficzne
![]()
![]()
![]() Przykładowe zdjęcie wykonane Nikonem Z 7II, fot. Marie Bärsch, mat. inf. Nikon
data dodania: 01-08-2021
godzina dodania: 09:00
odsłon: 19369
powrót na stronę główną »
Komentarze
sortuj według daty: rosnąco | malejąco
Artykuł nie był jeszcze komentowany.
Zostaw swój komentarz właśnie teraz. Zobacz także:
Laowa 10 mm f/2,8 Zero-D FF - zerowa dystorsja z autofocusem do Sony FE i Nikona Z - dostępność i cena
Test Canona RF 24-105 mm f/2,8 L IS USM Z - pierwszy obiektyw z pierścieniem płynnej regulacji przysłony
TEST Sony A7R V - dążenie do doskonałości, czyli w znanym ciele nowy duch - artykuł z Foto-Kuriera 11/22
Tamron 20-40 mm f/2,8 Di III VC VXD - szerokokątny, a prawie jak standard - test z Foto-Kuriera 10/23
Test Epsona L8050 - wysokonakładowa drukarka fotograficzna i niska cena wydruku - test z Foto-Kuriera 10/23
Canon EOS R8 - najlżejszy pełnoklatkowy aparat systemu EOS R, czyli więcej niż RP i prawie jak R6 Mark II
![]() Fujifilm świętuje 40-lecie serii QuickSnap™ - nowe modele: wodoodporny oraz na film czarno-biały W dniu 1 lipca 2026 r. minęło 40 lat, od kiedy firma FUJIFILM Corporation wprowadziła na rynek QuickSnap™ - pierwszy na świecie analogowy aparat jednorazowy. Aby uczcić ten jubileusz, FUJIFILM Europe rozszerzyło linię QuickSnap™ o dwa nowe modele: wodoodporny QuickSnap Active™ oraz aparat z filmem czarno-białym QuickSnap Black and White™. ![]() Tamron 17-70 mm f/2,8 w wersji do aparatów Nikon Z i Canon RF z matrycą APS-C (cena i dostępność) 24 czerwca 2026 r. Tamron poinformował o poszerzeniu oferty popularnego obiektywu Tamron 17-70 mm f/2,8 Di III-A VC RXD o wersje z mocowaniem Canon RF APS-C i Nikon Z, dzięki czemu ten wszechstronny i jasny obiektyw zmiennoogniskowy stanie się dostępny dla jeszcze większej liczby użytkowników bezsluterkowców z matrycą APS-C. ![]() Kulisy jednego zdjęcia cz. 4. Tworzenie Wielkanocnej Pisanki - Łukasz Pietrzak Tworzenie Wielkanocnej Pisanki kojarzy się z procesem, który zaczyna się od czegoś bardzo prostego i kruchego, a kończy na formie pełnej koloru, charakteru i indywidualnego wyrazu. W fotografii jest podobnie. Na początku mamy pomysł, światło i kilka rekwizytów, ale dopiero odpowiednie połączenie tych elementów sprawia, że zwykły kadr zaczyna opowiadać historię. Właśnie z tej analogii narodził się mój autoportret – jako wizualna interpretacja tworzenia pisanki, rozumianego nie tylko dosłownie, ale też jako procesu budowania obrazu. Strona została zoptymalizowana w przeglądarkach: Mozilla Firefox > 3, Chrome, Internet Explorer > 7 oraz Opera. Polecana rozdzielczość ekranu 1280 x 1024 Polityka plików cookies | |
|||||||||