Wydania FK: 184,
publikacje: 9700,
wydarzenia: 2237,
opisy i testy: 2192,
galerie zdjęć: 318236,
użytkownicy: 10163
Trwa wyszukiwanie informacji - proszę czekać ...
Wyniki wyszukiwania dla podświetlonej kategorii
Test CANON EOS 450 kontra OLYMPUS E-520
W dzisiejszym teście stają w szranki dwie konsumenckie lustrzanki cyfrowe, na których medialną promocję postawiły obie firmy: Canon EOS 450D i Olympus E-520. Lustrzanki te korzystają z najnowszych technologii użytych w topowych produktach i adresowane są do użytkowników zainteresowanych fotografią, dla których kompakt to już za mało. Z tej racji do testów wzięte zostały kitowe zestawy (aparat + obiektyw). I tak: EOS-a testujemy z obiektywem EF-S 18-55 mm f/3,5-5,6 IS, a E-520 z obiektywem ED 14-42 mm f/3,5-5,6. Ogólny opis tych aparatów mogą Państwo przeczytać w poprzednich wydaniach Foto-Kuriera 2/08 (Canon) i 6/08 (Olympus), a dziś zajmiemy się tylko uwagami z użytkowania obydwu modeli.
Pierwsze wrażenie
Korpusy obu aparatów wykonane są z dobrej jakości tworzyw sztucznych w kolorze czarnym, a zostały wzmocnione stalą (EOS 450D) lub włóknem szklanym (E-520). Miejscami można mieć drobne uwagi co do wzajemnego dopasowania niektórych elementów testowanego Canona.
Dobrze wyprofilowany uchwyt Olympusa (po prawej) znacznie poprawia jego ergonomię.
Uchwyty aparatu zostały pokryte gumową okładziną. W przypadku Olympusa uchwyt jest trochę szerszy i dodatkowo wyprofilowany, co poprawia jego ergonomię. Ciężar obu korpusów jest taki sam (475 g), jednak Canon jest większy do konkurenta. Oba aparaty mają duże nieruchome ekrany LCD, Canon o przekątnej 3 cali, a Olympus – 2,7 cala. Obydwa obiektywy kitowe to proste konstrukcje przeznaczone do korpusów amatorskich. EF-S 18-55, przeznaczony do matryc APS-C, wyposażono w szeroki pierścień zmiany ogniskowej i bardzo wąski pierścień manualnego ostrzenia, umieszczony na samym końcu konstrukcji przy bagnecie osłony przeciwsłonecznej. Oczywiście, jak to bywa u Canona, osłonę musimy sobie dokupić, i to za całkiem sporą kwotę.
Obiektyw Olympusa ma dwa wygodnie pierścienie: zoomowania
i ogniskowania. Pierścień zmiany ogniskowej Canona jest bardzo wygodny, ale pierścień ostrzenia jest bardzo zbyt wąski. Kitowy obiektyw EOS-a ma stabilizację obrazu. Olympus tego nie potrzebuje gdyż E-520 wyposażono w stabilizację matrycy.
Za to system stabilizacji obrazu dostajemy w standardzie. Obiektyw Olympusa jest mniejszy, z dwoma dobrze rozmieszczonymi pierścieniami do zmiany ogniskowej i ostrzenia ręcznego. W tym przypadku osłonę dostajemy w komplecie. Ogólnie w kategorii pierwsze wrażenie przyznajemy ocenę remisową, z lekkim wskazaniem na Olympusa.
Choć wbudowana lampa Canona EOS 450D jest większa i wyżej się podnosi, to przy szerokim kącie ma gorsze krycie kadru niż lampa Olympusa E-520.
Intuicyjność obsługi
W obu aparatach użytkownik ma szeroki wybór opcji językowych menu, w tym oczywiście polską. W Canonie 18 języków, w Olympusie 15 plus 10 do pobrania ze strony internetowej. Podstawowe menu aparatu jest intuicyjne i proste w obsłudze. Niestety, obsługa LiveView w Canonie daleka jest od intuicyjności (cóż, ta funkcja w Canonie dopiero raczkuje, podczas gdy w Olympusie występuje już od kilku lat). W Olympusie przy wyborze programu tematycznego edytowana na wyświetlaczu jest krótka informacja o nim. Zupełnie nieintuicyjne ustawianie ostrości, przy pracy z podglądem na ekranie LCD powoduje, że Canon, pod względem intuicyjności obsługi, nie może otrzymać więcej niż 4,5 punktu. Olympus dostaje 5,5 punktu.
Menu obu aparatów jest bardzo czytelne. W Olympusie E-520 (po prawej) na szczególną uwagę zasługuje możliwość wprowadzania własnych dwóch pierwszych znaków w nazwie pliku.
16 października 2025 r. Nikon poszerzył ofertę obiektywów Nikkor Z formatu DX o obiektyw makro Nikkor Z DX MC 35 mm f/1,7. Ta jasna konstrukcja dedykowana jest do matryc APS-C (DX) i mocowania Z, a skonstruowano ją tak, aby umożliwiała rejestrowanie szczegółowych zdjęć o wysokiej rozdzielczości, zapewniając piękny efekt bokeh i żeby obiektyw bardzo dobrze sprawdził się przy słabym oświetleniu.
Podczas odbywających się w Polsce, w ostatnim czasie festiwali fotograficznych: Światłosiła – mającego miejsce w Sopocie i Fotoformy na PGE Narodowym w Warszawie, na stoisku marki Pentax spotkaliśmy Martę Dębską, jedyną w Polsce ambasadorkę analogowego Pentaxa 17 oraz procesora do filmów marki AGO, pasjonatkę fotografii tradycyjnej, która dzieliła się swoim zamiłowaniem do rejestracji obrazów na filmach tradycyjnych, z innymi. Publikujemy wywiad z Martą, w któym dzieli się ona z Państwem m.in. wrażeniami powstałymi podczas testowania procesora do filmów AGO firmy Vintage Visual.
Wgraj zdjęcie do serwisu foto-kurier.pl i bądź aktywny, a być
może już wkrótce jedno z nich, jak to Patryka George'a, lub cała
seria znajdzie się w papierowej wersji Foto-Kuriera - jako jedno
z najlepszych wgranych do serwisu w danym miesiącu. Sprawdź kto wygrał
w październiku i dołącz do wybranych.
Strona została zoptymalizowana w przeglądarkach: Mozilla Firefox > 3, Chrome, Internet Explorer > 7 oraz Opera. Polecana rozdzielczość ekranu 1280 x 1024