Facebook
Poczta
Forum
Sklep
Logowanie
Dodaj
zdjęcie
Wydruki

Od 1996 roku Foto-Kurier jest
jedynym polskim przedstawicielem
panelu fotograficznego
Europejskiego Stowarzyszenia
Technik Audio-Wizualnych EISA

foto-kurier.pl
Internet

ZENIT 122 - artykuł opublikowano w Foto-Kurierze 5/1991

Zenit 122, aparat fotograficzny produkcji radzieckiej. Wydawało by się, że jest lustrzanką na którą można tylko narzekać. Tak jest istotnie. Jednak dzięki stosunkowo niskiej cenie seria aparatów Zenit stała się w Polsce popularna. Warto zwrócić uwagę na fakt, że w tym czasie nie było problemów z jego naprawą. 

Po pierwsze, optyka. Standartowo Zenit 122, podobnie jak poprzednie aparaty Zenita 12XP, czy 11, wyposażony jest w obiektyw MC Helios-44M-4 58 mm f/2, bądź jedną z odmian tego obiektywu. Podobno bywają w sprzedaży Zenity 122 z obiektywem MC Helios-77M-4 52 mm f/1,8 obiektyw ten jest raczej kompletem do Zenita 19.

 
Aparat z "niefirmowym" obiektywem

Pomimo że są to najnowsze pomysły tej firmy, to nie potrafią one dorównać nawet starym obiektywom przeznaczonym do aparatów Praktica. Niemniej są o niebo lepsze od obiektywów tanich kompaktów, ale jest to zupełnie inna klasa aparatów. Braki w rozdzielczości są już wyraźnie widoczne przy powiększeniach 30x40 cm, niemniej jeżli ktoś nie potrzebuje powiększać klatek do dużych formatów, ani nie zamierza oglądać zdjęcia przez lupę, to będzie zadowolony. Warto zwrócić jednak uwagę, że każdy, kto sam wykonuje powiększenia, wcześniej czy później zacznie sięgać po coraz większe formaty. Warto się zastanowić. 


Obiektyw mocowany jest gwintem M42, co w porównaniu z od dawna popularnym i wygodnym mocowaniem bagnetowym, stało się wadą produktów firmy Zenit. Do Zenita 122 produkowane są obiektywy o ogniskowych od 20 do 1000 mm, w tym, uwaga, znalazł się zoom 80-200 mm. Uwaga! Zaleta - niska cena radzieckich obiektywów. Z Zenitem 122 mogą również współpracować obiektywy przeznaczone do aparatów Praktica, poprzedzających serię Praktica B.

Następny feler - migawka. No cóż. Czasy od 1/30 do 1/500 sekundy plus zakres B (czas nieograniczony). Warto zauważyć, że po ustawieniu czasu B, korzystając z samowyzwalacza uzyskuje się parosekundowy czas otwarcia migawki. Jego długość zależy od egzemplarza aparatu. Wyzwalanie 
migawki tym sposobem nie powoduje uszkodzenia kamery. Dolna granica 1/30 s jest ograniczeniem nawet dla fotografa-amatora. Nie przeszkadza to, jeśli fotografuje się z ręki albo używa się lampy błyskowej. Niestety, praktycznie nie do uzyskania są czasy 1/15 czy 1/8 sekundy. Jeśli masz refleks, wyczucie i szczęście, uda ci się uchwycić już 1/4 s i dłuższe czasy. Lampa błyskowa synchronizuje się przy czasie 1/30 s, co praktycznie uniemożliwia robienie zdjęć z fleszem w lekko pochmurne dni (zbyt dużo światła, poruszone zdjęcia).



Światłomierz - mierzy światło padające na matówkę przy pomocy dwóch fotorezystorów. Przez prostotę swej budowy nie realizuje on ani pomiaru integralnego, ani punktowego. Najważniejsze są dwie jajowate rozmyte plamy, umieszczone po obu bokach centrum obrazu. Tworzy to nowy, bardzo osobliwy standart pomiaru światła. Przy pomocy trzech diod świecących światłomierz informuje o prześwietleniu (górna dioda), niedoświetleniu (dolna), bądź prawidłowej ekspozycji (dioda środkowa). Nie pokazuje, niestety, stopnia niedoświetlenia czy prześwietlenia. Światłomierz obejmuje zbyt wąski zakres czułości filmów, od 16 do 500 ASA (13 - 28 DIN). Wystarcza to oczywiście, jeśli wykorzystujemy filmy zgodnie z ich przeznaczeniem, ale jeśli ktoś chce np. cały film Fotopan HL niedoświetlić dwu- albo czterokrotnie, musiałbym liczyć tylko na własną pamięć. Przestrajając światłomierz można przesunąć wszystkie zakresy czułości. Traci się jednak wtedy na i tak wątpliwej dokładności. 

Światłomierz aparatu Zenit 122 jest troszkę leniwy. Jest to wynikiem użycia fotorezystorów CdS, które posiadają pewną bezwładność. Ustawienie przysłony i czasu przy fotografowaniu koncertów, gdzie oświetlenie zmienia się szybko, może być kłopotliwe. Fotoelementy CdS mają bardzo zbliżoną do oka ludzkiego charakterystykę widmową, w przeciwieństwie do fotoogniw selenowych, stosowanych w aparatach Zenit 11. Choć oba fotoelementy mają niewiele wspólnego z chrakterystykami widmowymi filmów, nie ma to praktycznie większego znaczenia przy pomiarze światła.

Matówka mieści poziomy klin, raster i matowy pierścień, co razem wzięte znacznie pomaga ustawić ostrość, zwłaszcza przy słabym oświetleniu. Matówka Zenita 122 jest znacznie ciemniejsza od matówek aparatów Praktica. Na matówce mieści się około 80% obrazu rejestrowanego na filmie. Obraz nie zachowuje proporcji boków klatki filmu, jest bardziej kwadratowy. Są to szczegóły, które nie przeszkadzają w robieniu zdjęć. Ich znajomość pomaga jednak w niektórych ujęciach.

Dzięki plastikowej obudowie 122 jest lżejszy od 12XP, czy 11 o około 100 g (ciężar Zenita 122 - 820 g). Jednocześnie aparat zyskał na wyglądzie. Wygodniej leży w ręku niż dotychczasowe modele Zenita. Nie wycierają się też napisy, ponieważ są wytłoczone.

Zenit 122 posiada samowyzwalacz. Jest on lepszy niż dotychczas stosowane w Zenitach i pozostawia użytkownikowi, jak podaje instrukcja, minimum siedem sekund czasu. Aparat wyposażony jest w „gorącą stopkę” i gniazdo kontaktowe do flesza. 

Zenit 122 nie umożliwia wielokrotnego naświetlenia tej samej klatki. Naciąganie migawki jest nierozerwalnie związane z przesunięciem filmu, podobnie jak cofanie filmu z kasowaniem licznika. W wielu miejscach dostępne są do Zenita różne filtry i nasadki za niewielką cenę.

ARW



 
data dodania: 06-07-2010
 
godzina dodania: 23:19
 
odsłon: 19210
powrót na stronę główną »

fotografia

Komentarze

zostaw komentarz

sortuj według daty: rosnąco | malejąco

Artykuł nie był jeszcze komentowany.
Zostaw swój komentarz właśnie teraz.
powrót na stronę główną »



Zobacz także:

fotografia
Zoom-Nikkor Auto 43-86 mm f/3,5 – „Perła z lamusa” – artykuł opublikowany w F-K 12/2000
fotografia
Leica IIIb – „Perła z lamusa” – artykuł opublikowany w Foto-Kurierze 11/2000
fotografia
Nikon SP – „Perła z lamusa” – artykuł opublikowany w Foto-Kurierze 8/2000
fotografia
Nikon S2 – „Perła z lamusa” – artykuł opublikowany w Foto-Kurierze 7/2000


Zdjęcie miesiąca
Listopad 2017
zdjęcie miesiąca
© fot. Halina Kubiak
 

Strona została zoptymalizowana w przeglądarkach: Mozilla Firefox > 3, Chrome, Internet Explorer > 7 oraz Opera. Polecana rozdzielczość ekranu 1280 x 1024

Polityka plików cookies   |   Opieka techniczna: Technix

Usługi programistyczne