Facebook
Poczta
Forum
Sklep
Logowanie
Dodaj
zdjęcie
Wydruki

Od 1996 roku Foto-Kurier
jest jedynym polskim
przedstawicielem
panelu fotograficznego
stowarzyszenia EISA

SZUKAJ

Foto-Kurier na weekend: Poranek z żurawiami czyli jak fotografować dziką przyrodę - tekst Foto-Kurier 1-2/15

ciąg dalszy...

Myśli kłębią się jak oszalałe. Nagle ze snu wyrywa mnie budzik – moja magiczna godzina 3.30! Nie wierzę, że to już. Przecież przed chwilą się położyłem. Co prawda zacznie świtać dopiero za 2 godziny, ale ja muszę jeszcze przygotować kanapki, termosy z piciem, dojechać na miejsce i dojść do miejsca zasiadki. Zapas musi być – nigdy nie wiadomo, co po drodze się wydarzy. Ruszam pełen nadziei. Wjeżdżam powoli w las, wygaszam światła w samochodzie, chcąc w miarę cicho i niezauważenie dotrzeć na miejsce. Jedynym hałasem, jaki słyszę, jest silnik mojego samochodu. Noc cudowna – jest pełnia, widno prawie jak w dzień. Mam zamontowaną latarkę czołową (wolne ręce), ale jej nie włączam. Ma, co prawda, skupioną wiązkę światła, ale ona również może skutecznie przepłoszyć ptaki. Zarzucam plecak i nie wierzę… waży chyba z tonę! No a gdzie jeszcze karimata, śpiwór, statyw i torba z jedzeniem?

 

Brodząc czy odpoczywając zawsze są niezwykle czujne i ostrożne. Aparat na statywie, ostrzone na osobnika pośrodku, ustawienia: zdjęcia pojedyncze, oraz opcja cichej migawki. Canon EOS-1D MIII + Canon 500 mm f/4 USM IS L. Par. eksp.: 1/500 s; ISO 400; f/4,5; f=500 mm; fot. Dariusz Ogłoza

Brodząc czy odpoczywając zawsze są niezwykle czujne i ostrożne. Aparat na statywie, ostrzone na osobnika pośrodku, ustawienia: zdjęcia pojedyncze, oraz opcja cichej migawki. Canon EOS-1D MIII + Canon 500 mm f/4 USM IS L. Par. eksp.: 1/500 s; ISO 400; f/4,5; f=500 mm; fot. Dariusz Ogłoza

 

Obładowany niczym wielbłąd, zaczynam bardzo pomału i ostrożnie wchodzić na teren stawu. Już je słychać  Radość moja nie zna granic. Czyli są! Klangor w wykonaniu żurawi słyszany z wielu kilometrów. Trudno go pomylić z czymkolwiek innym. Idąc w największym skupieniu, obserwuję charakterystyczne dęby – to mój punkt orientacyjny. W dzień wygląda wszystko zupełnie inaczej. Noc to już inna bajka – widzi się i słyszy rzeczy, których nie ma. Wyobraźnia często płata nam figle. Mam tą świadomość, że w każdej chwili mogę wypłoszyć byka, sarny, a może dzika. Staram się nie myśleć o tym, czy coś tam w trzcinach mnie teraz obserwuje. Idę, a w zasadzie posuwam się dalej. Z każdym metrem mój ekwipunek waży coraz więcej, bardzo, ale to bardzo powoli, idę przygarbiony. Skradam się zaledwie dwa kroki od linii trzcin – zależy mi na tym, aby wtopić się w otoczenie.

Powietrze cały czas przeszywa ich „rozmowa”. Słyszę tylko tysiące gardeł przeszywających nocną ciszę. Brnę dalej. W świetle księżyca widzę ich niewyraźne sylwetki. Jest taki harmider, że nie słyszę chlupotu moich woderów. Zbliżam się na odległość zaledwie 50-70 metrów. Boję się, żeby ich nie spłoszyć. Z drugiej strony myślę, że skoro ja je ledwo widzę, to one też – przecież to działa w dwie strony.
Odcinek, jaki miałem do pokonania, wynosił 250 metrów, a ja przeszedłem go w ponad 30 minut. Uff, w końcu docieram. Wchodzę do czatowni. Usadawiam się w środku. Rozstawiam statyw, montuję na głowicy „grubą Bertę” (obiektyw Canon 500 mm) i pozostaje tylko czekać na świt i piękne światło.
Gwar, jaki panuje, jest trudny do opisania. Jazgot taki, że nie słyszę własnych myśli. Dużo czytałem na temat zachowania żurawi, ale dalej nie pojmuję, w jaki sposób one się rozpoznają po głosie. Dla nas ludzi brzmi to wszystko jednakowo. Powoli się rozwidnia – robię próbne zdjęcie [3]. Czasy naświetlania nie są zadowalające. Przy ISO 1600 zaledwie 1/30 s. Dobrze, że poruszają się powoli, bo to pozwoli mi na zrobienie paru zdjęć środowiskowych.

 

Kiedy się rozwidnia, stada żurawi zaczynają obchód swojego terytorium. Jeśli ptak podchodzi bardzo blisko nas, absolutnie nie ruszamy obiektywem. Najmniejszy ruch może je skutecznie spłoszyć. Czekamy jak się oswoją z elementem wyróżniającym się z otoczenia. Canon EOS-1D MIII + Canon 500 mm f/4 USM IS L. Par. eksp.: 1/60 s; ISO 1000; f/4; f=500 mm; fot. Dariusz Ogłoza

Kiedy się rozwidnia, stada żurawi zaczynają obchód swojego terytorium. Jeśli ptak podchodzi bardzo blisko nas, absolutnie nie ruszamy obiektywem. Najmniejszy ruch może je skutecznie spłoszyć. Czekamy jak się oswoją z elementem wyróżniającym się z otoczenia. Canon EOS-1D MIII + Canon 500 mm f/4 USM IS L. Par. eksp.: 1/60 s; ISO 1000; f/4; f=500 mm; fot. Dariusz Ogłoza


Cały czas czuwam i obserwuję, jakbym się bał, że umknie mi jakaś niesamowita scena. Tak nie jest. Rodzinki trzymają się razem. Czekam dalej. Jest parę minut po 7.00. Staram się je policzyć, ale nie jestem w stanie. Jedne przylatują, drugie odlatują, inne zaś przeganiają ze swojego miejsca pozostałe. Sprawdzam, chyba po raz setny, czy wszystko w aparacie mam ustawione jak należy. Nieśmiało zza drzew wyłaniają się pierwsze promyki słońca [4].

 

Przyroda budzi się do życia. Pierwsze promyki słońca nad stawami. Oprócz ptactwa warto również pokazać warunki w jakich fotografujemy. Canon EOS 600D + Canon 70-200 mm. Par. eksp.: f/2,8 USM L1/800 s; ISO 100; f/2,8; f=200 mm; fot. Dariusz Ogłoza

Przyroda budzi się do życia. Pierwsze promyki słońca nad stawami. Oprócz ptactwa warto również pokazać warunki w jakich fotografujemy. Canon EOS 600D + Canon 70-200 mm. Par. eksp.: f/2,8 USM L1/800 s; ISO 100; f/2,8; f=200 mm; fot. Dariusz Ogłoza

 

Zmniejszam ISO na 500. Aparat pokazuje, że najkrótszy czas to 1/320 s przy przysłonie 4. OK. Może być, to w zupełności wystarczy na przyzwoite ujęcia, no i będę mógł powalczyć z większą przysłoną. Kątem oka dostrzegam, że coś dużego podąża w moim kierunku.

ciąg dalszy artykułu na następnej stronie...


 
data dodania: 02-03-2018
 
godzina dodania: 16:26
 
odsłon: 11211
powrót na stronę główną »

fotografia

Komentarze

zostaw komentarz

sortuj według daty: rosnąco | malejąco

Artykuł nie był jeszcze komentowany.
Zostaw swój komentarz właśnie teraz.
powrót na stronę główną »



Zobacz także:

fotografia
Prawo w fotografii: Ochrona wizerunku i zasady jego rozpowszechniania - artykuł z Foto-Kuriera 6/14
fotografia
Prawo w fotografii: Dozwolony użytek czyli co i gdzie wolno wieszać - artykuł z Foto-Kuriera 5/14
fotografia
Warsztaty Photoshopa: Wyrównujemy oświetlenie - artykuł z Foto-Kuriera 3/16
fotografia
Znak wodny, czyli fotografowanie zabezpieczeń banknotów - artykuł z Foto-Kuriera 3/99
fotografia
Licencje oraz wykorzystanie zdjęć z banków fotografii - artykuł z Foto-Kuriera 12/12
fotografia
Foto-Kurier na weekend: Perfekcyjne makro tanim kosztem – światło zastane – artykuł z FK 10/13
fotografia
Klauzule informacyjne na gruncie RODO - zakres i przykładowa treść klauzuli - artykuł z Foto-Kuriera 10/18
fotografia
Foto-Kurier na weekend: Sposób na „zimowe safari” - pełny artykuł z Foto-Kuriera 3/10
fotografia
Internetowe banki zdjęć - między nami a regulaminem - artykuł z Foto-Kuriera 4/15
fotografia
Najczęstsze błędy w umowach związanych z prawem autorskim - artykuł z Foto-Kuriera 3/15
fotografia
Mem internetowy fenomen, a zarazem przedmiot prawa autorskiego - artykuł Foto-Kurier 1-2/19
fotografia
Przebieranki na stadionie czyli kilka słów o statusie fotoreporterów - artykuł Foto-Kurier 8-9/17
fotografia
Okiem Leonarda - czy ocena zdjęcia może być obiektywna? Artykuł Foto-Kurier 10/13
fotografia
Foto-Kurier na weekend: Węzeł Gordyjski czyli o co chodzi z kartami SD - artykuł Foto-Kurier 4/16


 
cofnij przenieś na początek strony
Wszelkie prawa zastrzeżone www.foto-kurier.pl  © 2000-2021. (0.110) / 0.095

Strona została zoptymalizowana w przeglądarkach: Mozilla Firefox > 3, Chrome, Internet Explorer > 7 oraz Opera. Polecana rozdzielczość ekranu 1280 x 1024

Polityka plików cookies   |