Facebook
Poczta
Forum
Sklep
Logowanie
Dodaj
zdjęcie
Wydrukuj
zdjęcie

Od 1996 roku Foto-Kurier
jest jedynym polskim
przedstawicielem
panelu fotograficznego
stowarzyszenia EISA

SZUKAJ

Podróżuj z Foto-Kurierem - Namibia - artykuł z FK 2/13

ciąg dalszy...

 

Frank Lüderitz nie doczekał diamentowego Eldorado, ale noszące jego imię miasto stanowi perłę kolonialnej architektury. Ustawiając aparat równolegle do podłoża unikniemy „przechylenia” fotografowanego budynku. Fujifilm FinePix HS30EXR; par. eksp.: 1/1500 s; ISO 200; f/8; f=4 mm

Frank Lüderitz nie doczekał diamentowego Eldorado, ale noszące jego imię miasto stanowi perłę kolonialnej architektury. Ustawiając aparat równolegle do podłoża unikniemy „przechylenia” fotografowanego budynku. Fujifilm FinePix HS30EXR; par. eksp.: 1/1500 s; ISO 200; f/8; f=4 mm; f=45 mm; fot. Kuba Abramowicz.

 

Aby dotrzeć do niektórych wiosek dobrze jest wynająć przewodnika. Najczęściej są to ludzie z plemienia Himba. Niestety rzadko mówią po angielsku, mimo iż jest to urzędowy język w Namibii. Przewodnik opowie o kulturze i będzie pełnił rolę tłumacza. Jest to również dobry sposób na wspieranie miejscowej przedsiębiorczości. Odwiedzane wioski są jak najbardziej autentyczne. Nie są to skanseny, a miejsca w których ludzie żyją i pracują, tak jak niegdyś ich przodkowie. Nadal trudnią się wypasaniem krów i owiec, ewentualnie handlem własnoręcznie robionymi ozdobami. Dobrym pomysłem jest zakup kilku drobiazgów od miejscowej ludności. Wśród lokalnego rękodzieła można znaleźć naprawdę ciekawe rzeczy, które mogą stanowić upominki dla przyjaciół i rodziny.

 

Chłopcy w namibijskim przedszkolu uczą się angielskiego. Mimo, iż jest to tamtejszy język urzędowy dla ponad 90% mieszkańców jest to język obcy.

Chłopcy w namibijskim przedszkolu uczą się angielskiego. Mimo, iż jest to tamtejszy język urzędowy dla ponad 90% mieszkańców jest to język obcy; f=45 mm; fot. Kuba Abramowicz.

 

Jak w każdym kraju, również w Namibii są miejsca, w których trzeba pojawić się o wschodzie słońca. Dune 45, czyli najsłynniejsza czerwona wydma oraz wymarłe konary akacjowych drzew w Dead Vlei, znajdujące się w Parku Narodowym Namib-Naukluft, stanowią jedne z największych atrakcji kraju. Około godziny przed wschodem słońca, kiedy panuje jeszcze kompletny mrok, na kempingu zaczyna robić się gwarno. Zdecydowana większość przebywających tu ludzi pakuje swój dobytek, aby zdążyć wdrapać się na Wydmę 45 przed wschodem. Nie jest to zadanie proste, gdyż jest to jedna z najwyższych wydm na świecie, a marsz pod górę po piasku, który co chwila osuwa się spod stóp, zadania nie ułatwia. Jednak widok na bezkres pustyni Namib rozpościerający się o wschodzie słońca ze szczytu wydmy wynagradza ten dość męczący marsz. Część ludzi w celu uniknięcia tłumów, omija Dune 45 i jedzie około 20 kilometrów dalej - do Dead Vlei. Można jednak spokojnie zobaczyć te dwa miejsca jednego poranka. Wschód słońca w Dead Vlei nie jest zbyt widowiskowy, gdyż miejsce to leży w dolinie i trzeba trochę odczekać, aż promienie porannego słońca oświetlą konary wymarłych drzew dumnie prezentujących się na dnie wyschniętego jeziora.

 

Wydma 45 jest jedną z nielicznych wydm na terenie parku narodowego, na którą można wejść. Marsz na szczyt jest dość męczący, ale widok z samej góry jest wart każdej kropli potu. Fujifilm FinePix HS30EXR; par. eksp.: 1/640 s; ISO 200; f/8; f=18 mm

Wydma 45 jest jedną z nielicznych wydm na terenie parku narodowego, na którą można wejść. Marsz na szczyt jest dość męczący, ale widok z samej góry jest wart każdej kropli potu. Fujifilm FinePix HS30EXR; par. eksp.: 1/640 s; ISO 200; f/8; f=18 mm; f=45 mm; fot. Kuba Abramowicz.

 

Najlepszym sposobem na przemieszczanie się po Namibii są własne cztery kółka, wyposażone w namiot oraz niezbędny sprzęt kempingowy. Wynajęcia samochodu z pełnym ubezpieczeniem to koszt około 350 zł za dzień. Litr benzyny kosztuje 4 zł. Niezależność i możliwość dotarcia do każdego zakątka kraju – bezcenne. Nocleg na kempingu to średnio 40 zł za osobę. Należy unikać jeżdżenia po zmroku ze względu na dzikie zwierzęta beztrosko przechadzające się po drodze. To, że dzień kończy się stosunkowo wcześnie (w październiku słońce zachodzi około godziny 19, a o 22 na kempingach robi się zupełnie cicho) ma też swoje plusy. Dzięki temu kolejny dzień można zacząć od wschodu słońca, kiedy przepiękne namibijskie krajobrazy prezentują się najbardziej zjawiskowo. Poranek jest też najlepszym momentem do obserwacji i fotografowania zwierząt. W ciągu dnia temperatura osiąga zawrotne 40°C, w których dzikie zwierzęta czują się równie mało komfortowo co czyhający na nie z teleobiektywami fotografowie. Ostatnie godziny tuż przed zachodem słońca, kiedy temperatura staje się bardziej znośna to czas, kiedy dzikie zwierzęta zwiększają swoją aktywność. Należy jednak pamiętać, aby wrócić na kemping przed zachodem (informacja o godzinie zamknięcia bramy jest codziennie aktualizowana). W przeciwnym razie będziemy musieli pertraktować ze strażnikami, aby nas wpuścili J.

 

Na północy Namibii można zobaczyć kawałek „prawdziwej Afryki”. Tereny zamieszkane są przez ludność Herero i Himba. Fujifilm FinePix HS30EXR; par. eksp.: 1/170 s; ISO 200; f/5; f=11 mm

Na północy Namibii można zobaczyć kawałek „prawdziwej Afryki”. Tereny zamieszkane są przez ludność Herero i Himba. Fujifilm FinePix HS30EXR; par. eksp.: 1/170 s; ISO 200; f/5; f=11 mm; f=45 mm; fot. Kuba Abramowicz.

 

ciąg dalszy artykułu na następnej stronie...


 
data dodania: 07-04-2020
 
godzina dodania: 09:00
 
odsłon: 3825
powrót na stronę główną »

fotografia

Komentarze

zostaw komentarz

sortuj według daty: rosnąco | malejąco

Artykuł nie był jeszcze komentowany.
Zostaw swój komentarz właśnie teraz.
powrót na stronę główną »



Zobacz także:

fotografia
Foto-Kurier na weekend: Tomasz Tomaszewski - Sony A7 w Indonezji - artykuł z Wydania Specjalnego Foto-Kuriera 3/14
fotografia
Foto-Kurier na weekend: „Good to Earth” NATURA JAKO SZTUKA - Lavazza 2019 - artykuł z Foto-Kuriera 1-2/19
fotografia
Foto-Kurier na weekend: Filipiny - archipelag na skraju Azji - artykuł z Foto-Kuriera 12/08
fotografia
Foto-Kurier na weekend: Meksyk - kraj bajecznych krajobrazów - artykuł z Foto-Kuriera 7/06
fotografia
Foto-Kurier na weekend: Nie ma drugiego takiego kraju jak Meksyk! - artykuł z Foto-Kuriera 8/10
fotografia
Foto-Kurier na weekend: Australia - w środku zimy pod namiot - artykuł z Foto-Kuriera 1/11
fotografia
Foto-Kurier na weekend: Argentyna cz. II: Z Patagonii do wodospadów Iguazu - artykuł z Foto-Kuriera 5/14
fotografia
Foto-Kurier na weekend: Ziemia Ognista Tierra del Fuego (Argentyna) - artykuł z Foto-Kuriera 7/13
fotografia
Foto-Kurier na weekend: Macedonia - malowanie światłem - artykuł z Foto-Kuriera 11/14
fotografia
Foto-Kurier na weekend: Sycylia w obiektywie Fujifilm HS35, śladem Giuseppe Tornatore i włoskiego kina, artykuł z FK 12/13
fotografia
Foto-Kurier na weekend: Ekwador - ósmy cud świata - artykuł z Foto-Kuriera 8/08
fotografia
Foto-Kurier na weekend: Galapagos - Jurassic Park - artykuł z Foto-Kuriera 5/10
fotografia
Foto-Kurier na weekend: Tomek Michniewicz - Malezja, obrazy na każdym kroku - artykuł z Foto-Kuriera 8-9/13


 
cofnij przenieś na początek strony
Wszelkie prawa zastrzeżone www.foto-kurier.pl  © 2000-2024. (0.104) / 0.095

Strona została zoptymalizowana w przeglądarkach: Mozilla Firefox > 3, Chrome, Internet Explorer > 7 oraz Opera. Polecana rozdzielczość ekranu 1280 x 1024

Polityka plików cookies   |