Facebook
Poczta
Forum
Sklep
Logowanie
Dodaj
zdjęcie
Wydruki

Od 1996 roku Foto-Kurier
jest jedynym polskim
przedstawicielem
panelu fotograficznego
stowarzyszenia EISA

SZUKAJ

O potędze fotografii studyjnej - artykuł z Foto-Kuriera 11/18

Fotografujemy dla Waszej i naszej radości, czyli w ramach cyklu ,,Druga strona obiektywu’’ rozmowa z Mikołajem Mikołajczykiem nie tylko o potędze fotografii studyjnej.

 

Sesja z Andrzejem Mleczko zaczęła się od przedstawienie mojej koncepcji na zdjęcia. Kiedy Mistrz powiedział „słabe” umarłem. Po 15 sekundach odzyskałem przytomność i dalej poszło już gładko.

Sesja z Andrzejem Mleczko zaczęła się od przedstawienie mojej koncepcji na  zdjęcia. Kiedy Mistrz powiedział „słabe” umarłem. Po 15 sekundach odzyskałem przytomność i dalej poszło już gładko.

 

Foto-Kurier: Od 1982 roku prowadzisz studio fotograficzne w Krakowie. W studio wykonujecie sesje portretowe z makijażem i stylizacją, fotografię rodzinną, oraz zdjęcia dla firm. Przez wiele lat zdobyliście spore uznanie nie tylko wśród klientów z waszej najbliższej okolicy, ale również w całym kraju i za granicą. Jakie były Twoje początki fotograficznej przygody?
Mikołaj Mikołajczyk:
Moja przygoda z fotografią trwa już 50 lat. Pierwszokomunijny prezent-aparat Alfa i kilka osób, które miałem przyjemność spotkać na swojej drodze, sprawiły, że fotografia stała się nie tylko moją miłością, ale również zawodem. Zawodowo, czyli za pieniądze, zacząłem fotografować już w liceum. Sprzedawałem zdjęcia do „Głosu Nowej Huty”, do miesięcznika „Teatr” i „Powiększenie” oraz innych pism związanych z kulturą. Następnie jako etatowy fotograf w tygodniku „Student” siłowałem się z reportażem. Szybko jednak stwierdziłem, że nie jest to moja działka. Chciałem być niezależny w tym co fotografuję, a tą niezależność mogła mi dać tylko własna firma. Najpierw pod nazwą Foto Retro (bo w atelier stały antyczne meble) w zaadaptowanym garażu motocyklowym, w lokalu gdzie między podłogą a sufitem było tylko 220 cm, próbowałem uprawiać fotografię studyjną . Sfotografowanie klienta o wzroście powyżej 165 cm na stojąco, było praktycznie niemożliwe, bo sufit „wchodził mu na  głowę”. Zaletą tego lokalu była niska cena najmu. Pamiętam, że za wykonanie 14 amatorskich odbitek na papierze Agfy (wywoływanych w Jobo Drum) mogłem opłacić czynsz. Dzisiaj musiałbym zrobić ich 6 tysięcy, żeby starczyło na czynsz za lokal, który obecnie użytkuję. Wadą tego lokalu, prócz wysokości, było położenie. Na niewielkim osiedlu z dala od centrum dzielnicy. Musiałem szukać innego miejsca na swoją działalność, bo przez 9 lat, niezmienna średnia 2,4 klienta dziennie, nie pozwalała mi optymistycznie patrzeć w przyszłość.
W pewnym momencie wpadłem na pomysł zabudowy przełączki w socrealistycznej architekturze nowohuckiego bloku na osiedlu Teatralnym. Po dwuletnich zmaganiu się z papierami, pozwoleniami i budową wreszcie miałem własne studio pod adresem Os. Teatralne 28, w którym mogłem śmielej rozwinąć skrzydła i w którym fotografuję do dzisiaj.

 

Mówią, że intelekt z urodą słabo się łączą. Jak widać to nieprawda. Pani profesor UJ nie dość, że niezwykłej urody, to ogrom jej osiągnięć naukowych wystarczyłby dla całego zespołu naukowców. Dodam, że to nie jedyna piękność z grona profesorskiego jaką miałem przyjemność fotografować.

Mówią, że intelekt z urodą słabo się łączą. Jak widać to nieprawda. Pani profesor UJ nie dość, że niezwykłej urody, to ogrom jej osiągnięć naukowych wystarczyłby dla całego zespołu naukowców. Dodam, że to nie jedyna piękność z grona profesorskiego jaką miałem przyjemność fotografować.

 

F-K: Co sprawiło, że Twoje studio przez te wszystkie lata utrzymało się na topie wśród krajowych studiów portretowych?
M.M.:
Myślę, że ciągłe poszukiwanie nowych form i sposobów przedstawiania portretowanych osób sprawiło, że moje zdjęcia nie są nudnymi portretami. Ogromne znaczenie ma współpraca z moją żoną Małgorzatą, która jest absolwentką Francuskiej Szkoły Makijażu Sophie Lecomte. Właściwy makijaż do sesji, to połowa sukcesu. Nasza bogata garderoba i niezwykła kreatywność Małgorzaty w wymyślaniu stylizacji do sesji to kolejne 50% sukcesu. Mnie pozostaje już tylko nacisnąć spust migawki, no może wcześniej jeszcze zadbać o właściwe światło i odpowiedni kadr :).
Ważna jest również atmosfera towarzysząca sesjom w naszym studiu. Sesja jest wspaniałą zabawą, zero stresu, mnóstwo improwizacji, zawsze uśmiech na  twarzy i to,
że w każdym znajdujemy piękno, które zgrabnie utrwalamy na zdjęciach. Co do zasady, w kilka dni po sesji, zapraszamy fotografowanych na kolejne spotkanie, w trakcie którego wspólnie wybieramy zdjęcia, później jeszcze jedno spotkanie w trakcie odbioru zdjęć i w jakiś magiczny sposób my i nasi klienci konstatujemy, że znamy się już tak dobrze, że wymiana numerów telefonu i zaproszenie na FB jest rzeczą naturalną.

 

Sesja z cyklu „Matki i córki”. Często przy oglądaniu takich zdjęć pada pytanie „Która to córka, a która mama?”

Sesja z cyklu „Matki i córki”. Często przy oglądaniu takich zdjęć pada pytanie „Która to córka, a która mama?”

 

F-K: Czy od samego początku pracowaliście razem?
M.M.:
Nie, Małgorzata jest z wykształcenia nauczycielem. Uprawiała ten zawód z ogromną pasją, ale po urodzeniu dwójki dzieci, będąc na urlopie wychowawczym, koleżanka namówiła ją na szkołę makijażu. Ponieważ Małgorzata zawsze robi wszystko na 100 % to nie dziwię się, że wchodząc w świat makijażu szybko zaczęła odnosić sukcesy.

 

Sesje rodzinne. Uwielbiam, zawsze krotność spontanu, humoru, temperamentu i pozytywnej energii.

Sesje rodzinne. Uwielbiam, zawsze krotność spontanu, humoru, temperamentu i pozytywnej energii.

 

F-K: Foto MaMi wykonuje również zdjęcia identyfikacyjne do dokumentów. W opiniach, na Waszej wizytówce w Google, gdzie macie 125 opinii ze  średnią 4,7 znalazłem jednak bardzo krytyczną wypowiedź pana z Ukrainy, który zarzucił Wam stosowanie zbyt wysokich cen. Ile kosztuje wykonanie zdjęć legitymacyjnych/paszportowych u Was i czy możliwość wykonywania ich jest istotna dla Was i innych studiów fotograficznych? Czy nie obawiasz się, że tego typu fotografię przejmą wkrótce urzędy?
M.M.:
Zdjęcia do dokumentów kosztują u nas 40 zł, czy to jest dużo zważywszy, że dokument jest ważny 10 lat? Zapewniam, że cena została skalkulowana uczciwie. Niestety w ustalaniu cen musimy wszyscy brać pod uwagę składowe ceny, żeby nie okazało się, że musimy zamknąć firmę, albo zwolnić pracownika bo nie starcza na koszty.
Z przykrością obserwuję znikające z rynku zakłady fotograficzne, które próbowały pozyskać klientów niską ceną. Oczywiście dla nas, szczególnie dla dwójki moich wspaniałych pracowników Basi i Andrzeja, którzy doszli do mistrzostwa w fotografii do dokumentów, ma to ogromne znaczenie, czy te zdjęcia będziemy mogli dalej wykonywać. Jeżeli zabierze się możliwość wykonywania zdjęć do dokumentów zakładom fotograficznym, to ogromna ilość osób straci pracę i wiele firm zniknie z rynku. Ucierpią też klienci, bo zdjęcie z automatu nigdy nie będzie tak dobre jak zdjęcie wykonane przez dobrego fotografa.

 

Poszło na tyle gładko, że jury I Ogólnopolskiego Konkursu „Portret Artysty”, pod przewodnictwem Andrzeja Zygmuntowicza , spośród kilkuset nadesłanych prac wybrało moje zdjęcie p.t „ JEST TEMAT” i przyznało Grand Prix . Nagroda wysokości 5000 zł została oczywiście zainwestowana w kolejny obiektyw.

Poszło na tyle gładko, że jury I Ogólnopolskiego Konkursu „Portret Artysty”, pod przewodnictwem Andrzeja Zygmuntowicza , spośród kilkuset nadesłanych prac wybrało moje zdjęcie p.t „ JEST TEMAT” i przyznało Grand Prix . Nagroda wysokości 5000 zł została oczywiście zainwestowana w kolejny obiektyw.

 

ciąg dalszy artykułu na następnej stronie...


 
data dodania: 06-08-2021
 
godzina dodania: 09:00
 
odsłon: 250
powrót na stronę główną »

fotografia

Komentarze

zostaw komentarz

sortuj według daty: rosnąco | malejąco

Artykuł nie był jeszcze komentowany.
Zostaw swój komentarz właśnie teraz.
powrót na stronę główną »



Zobacz także:

fotografia
Magia Północy - wywiad z Dariuszem Bruhnke, pogromcą zorzy polarnej z Foto-Kuriera 10/20
fotografia
Czarek Sokołowski fotograf „demokracji”, czyli o ważnych sprawach obiektywnie, artykuł z FK 12/20
fotografia
ABC mistrzowskiego krajobrazu: Marek Biegalski - artykuł z Foto-Kuriera 4-5/20
fotografia
Fotografia to pasja, która pozwala mi żyć - wywiad z Jerzym Kośnikiem z Foto-Kuriera 8/96
fotografia
Foto-Kurier na weekend: Florian Schulz - najlepszy fotograf środowiska naturalnego. Wywiad z Foto-Kuriera nr 3/2011
fotografia
Fujifilm optymistycznie patrzy w pszyszłość - wywiad z Tomaszem Taberskim o działaniach firmy w dobie pandemii
fotografia
Foto-Kurier na weekend: Fotografuje najszybsze samoloty świata - artykuł z Foto-Kuriera 1/11
fotografia
Fotograf do zadań specjalnych - Marek Arcimowicz - pełny artykuł z Foto-Kuriera 7/18, czyli Foto-Kurier na weekend
fotografia
Zbigniew Staszyszyn - "Na szczycie był przed Alpinistami" - wywiad z Foto-Kuriera 6/1996
fotografia
"Na szczycie był przed Alpinistami II" - ciąg dalszy wywiadu ze Zbigniewem Staszyszynem - pełny tekst z Foto-Kuriera 7/96
fotografia
Foto-Kurier na weekend: Bartosz Jastal - fotografia ślubna na najwyższym poziomie - pełny artykuł z Foto-Kuriera 5/09
fotografia
Foto-Kurier na weekend: Tomasz Michniewicz - Człowiek to nie eksponat - artykuł Foto-Kurier 6/18
fotografia
Jacek Bonecki - Jak fotografować samochody w konflikcie z „Cywilizacją misiów” - artykuł F-K 12/05
fotografia
Fotoland Pawła Halamy, czyli o miłości od pierwszego filmu - artykuł Foto-Kurier 4/19


Zdjęcie miesiąca
Grudzień 2021
zdjęcie miesiąca
© fot. Wiesław Jucha
 
cofnij przenieś na początek strony
Wszelkie prawa zastrzeżone www.foto-kurier.pl  © 2000-2021. (0.180) / 0.169

Strona została zoptymalizowana w przeglądarkach: Mozilla Firefox > 3, Chrome, Internet Explorer > 7 oraz Opera. Polecana rozdzielczość ekranu 1280 x 1024

Polityka plików cookies   |