Facebook
Poczta
Forum
Sklep
Logowanie
Dodaj
zdjęcie
Wydruki

Od 1996 roku Foto-Kurier
jest jedynym polskim
przedstawicielem
panelu fotograficznego
stowarzyszenia EISA

SZUKAJ

Tomasz Tomaszewski - wywiad z Foto-Kuriera 3/19

ciąg dalszy...

 

Dla mnie nie ma większego znaczenia co fotografia pokazuje. Co natomiast się liczy, to jakie pytania prowokuje i do jakich prowadzi refleksji. Kraków.

Dla mnie nie ma większego znaczenia co fotografia pokazuje. Co natomiast się liczy, to jakie pytania prowokuje i do jakich prowadzi refleksji. Kraków. 

 

F-K.: Pod koniec 2013 roku na łamach Foto-Kuriera rozmawialiśmy o Pana nowej sympatii. Wtedy swoje zainteresowania zwrócił Pan po raz pierwszy w stronę Sony A7R. Czy po blisko 6 latach to wstępne zauroczenie trwa nadal, czy też zostało skierowane ku innym obiektom?
TT.:
To nie jest zauroczenie, to jest czysta pragmatyka. Sony jest firmą od pradziejów zajmującą się elektroniką. Dzisiejszych aparatów nie reperuje Pan u mechanika tylko w punktach typu ZURT. Jeśli ktokolwiek pamięta jeszcze co to był ZURT . Czyli reperuje Pan u człowieka znającego się na elektronice. Więc Sony jest firmą, która zna się na rzeczy. Jest producentem matryc do większości aparatów innych firm. Osiągnęła w tej dziedzinie niemalże doskonałość. Więc jako zawodowy fotograf staram się używać najlepszego dostępnego sprzętu, który ma w swojej ofercie, według mnie, właśnie Sony. Fotografuję obecnie Sony A7R Mark III i naprawdę nic więcej nie potrzebuję. Mam jeszcze inny aparat Sony, który lubię nawet bardziej. Jest to malusieńki Sony RX1 z jednym niewymiennym, doskonałym obiektywem stałoogniskowym o ogniskowej 35 mm, z bezgłośnym systemem AF. Gdy fotografuję tym aparatem, to traktują mnie jako kolejnego osobnika, któremu w życiu się nic nie udało, więc najczęściej z sympatią. Kiedy kieruję ten wyglądający jak zabawka aparat w stronę człowieka, nie zwraca on na mnie uwagi. Powstają więc fotografie naturalne i autentyczne.

 

Blisko, bardzo blisko. Ciągle pielęgnuję w sercu to słynne zdanie wypowiedziane przez Roberta Capę: „Jeżeli Twoje zdjęcie nie jest wystarczająco dobre to znaczy, że nie byłeś wystarczająco blisko”. Warszawa.

Blisko, bardzo blisko. Ciągle pielęgnuję w sercu to słynne zdanie wypowiedziane przez Roberta Capę: „Jeżeli Twoje zdjęcie nie jest wystarczająco dobre to znaczy, że nie byłeś wystarczająco blisko”. Warszawa.

 

Jest jeszcze inny rodzaj sprzętu, który generuje sam z siebie nieco innego rodzaju obrazy i to jest aparat dalmierzowy. Jest dość zasadnicza różnica między sposobem pozyskiwania zdjęć za pomocą lustrzanki lub bezlusterkowca, a kiedy używamy aparatu dalmierzowego. Różnica polega na tym, że w pierwszym przypadku widzimy jak układ optyczny wpływa na fotografowaną rzeczywistość, której się przyglądamy. Przy dalmierzu, gdzie mamy do czynienia jedynie z przezroczystą szybką to, jeśli patrzyliśmy na nudną sytuację nie widząc jak układ optyczny zmienił rzeczywistość, sytuacja będzie nadal nudna i nie wykonamy dzięki temu zbędnego zdjęcia. Niestety dalmierzem nie da się wszystkiego sfotografować i dlatego w dynamicznych sytuacjach korzystam z powodzeniem z aparatów bezlusterkowych Sony. Zawsze przy sobie mam przedstawicieli tych obu fotograficznych systemów i stosuje je odpowiednio do fotografowanej sytuacji.

 

Szczególnie trudnym wyzwaniem jest to, aby nie traktować świata jak obiekt, ale żeby czynić z niego obiekt. Wtedy dopiero możemy liczyć na to, że powstanie obraz. Elmina, Gana.

Szczególnie trudnym wyzwaniem jest to, aby nie traktować świata jak obiekt, ale żeby czynić z niego obiekt. Wtedy dopiero możemy liczyć na to, że powstanie obraz. Elmina, Gana.

 

F-K.: Jak przechowuje Pan swoje zdjęcia? Jak ma Pan patent na szybkie dotarcie do danego zdjęcia w swoim archiwum?
TT.:
Do tej pory nie zaoferowano nam skutecznej technologii archiwalnej. Ani płyta CD, ani DVD, ani dysk klasyczny, ani dysk SSD nie mają znamion czegoś permanentnego. W związku z tym trzeba się koniecznie zabezpieczać przed utratą danych. Trzeba wielokrotnie robić backupy. Bieżące zdjęcia przechowuję odpowiednio opisane na potężnym dysku. Mam też macierz wielodyskową, na której trzymam rzeczy najważniejsze. Jednak, kiedy kończy się rok to dwa dyski, na których nagrywam rzeczy bieżące, wyjmuję i jeden z nich odkładam na półkę w swojej pracowni, a drugi, na którym jest dokładnie to samo z literką B, przewożę w sobie tylko znane awaryjne miejsce, poza moim domem. Robiąc to oczywiście nie mam gwarancji, że jest to bezpieczne. Więc żyje w stałej niepewności o losy mojego archiwum.

 

Fotografując staram się odbierać rzeczom ich potoczne znaczenie z nadzieją, że powstanie w ten sposób ciekawa metafora. Las Vegas, USA.

Fotografując staram się odbierać rzeczom ich potoczne znaczenie z nadzieją, że powstanie w ten sposób ciekawa metafora. Las Vegas, USA.

 

F-K.: Wydał Pan kilka książek autorskich: „Ostatni. Współcześni Żydzi polscy” (z tekstem Małgorzaty Niezabitowskiej), „W poszukiwaniu Ameryki” (również z tekstem Małgorzaty Niezabitowskiej), „Cyganie  – inni ludzie tacy jak my”, „W Centrum”, „Niezwykła Hiszpania”, „Rzut beretem”, „Zapewnia się atmosferę życzliwości”, „To, co trwałe. Górale, tradycja i wiara”, oraz ilustrował Pan swoimi pracami kilkanaście prac zbiorowych. Nad czym obecnie Pan pracuje, czy możemy się spodziewać wkrótce jakiejś zaskakującej premiery?
T.T.:
Pracuje nad materiałem, który jest otwartym pomysłem zatytułowanym „Wszystko może być wszystkim”. Jest to kolekcja pojedynczych fotografii, którym nadaję pewną specyficzną narrację i drukuje w postaci wysokiej jakości cyfrowych albumów. W tej chwili są już dwa wolumeny tego materiału, każdy z niepowtarzającymi się fotografiami, a wszystkie są ilustracją mojej fascynacji światem. Może kiedyś to zakończę, ale na razie nie mam jeszcze na to ochoty. Większość z nas, zajmujących się dziełami kreatywnymi stara się dojść dalej niż tylko na cmentarz. Ja również chciałbym zrobić coś takiego, co zostawiłoby po mnie ślad. Może to brzmi nieskromnie, ale myślę, że uczciwie. Każdy z nas chciałby stworzyć album, którego jedynym tytułem byłoby nasze imię i nazwisko, i który dawałby świadectwo dotyczące naszego punktu widzenia, czyli świadectwo miejsca, które zajmowaliśmy na tej planecie. Być może w moim przypadku będzie to ten właśnie projekt pt. „Wszystko może być wszystkim”, który się bardzo rozrósł i do którego może za jakiś czas dołożę zdjęcia pochodzące z innych materiałów, które wcześniej robiłem. Zamieniam wszystkie zdjęcia na wersję czarno-białą, ponieważ nie jestem usatysfakcjonowany kolorem, który nam oferuje technologia cyfrowa. A dodatkowo, jeśli oczywiście finanse pozwolą, zajmę się w tym roku pomysłem na zamknięty materiał o specyficznym fragmencie Polski.

 

Tu akurat metafora dzisiejszego wolnego, liberalnego świata na tle sytuacji ze słynnej fotografii V-J Day, Alfreda Eisenstaedt’a wykonanej na Times Square w 1945 ok. Key West, Floryda, USA.

Tu akurat metafora dzisiejszego wolnego, liberalnego świata na tle sytuacji ze słynnej fotografii V-J Day, Alfreda Eisenstaedt’a wykonanej na Times Square w 1945 ok. Key West, Floryda, USA.

 

ciąg dalszy artykułu na następnej stronie...


 
data dodania: 24-12-2019
 
godzina dodania: 09:10
 
odsłon: 3994
powrót na stronę główną »

fotografia

Komentarze

zostaw komentarz

sortuj według daty: rosnąco | malejąco

Artykuł nie był jeszcze komentowany.
Zostaw swój komentarz właśnie teraz.
powrót na stronę główną »



Zobacz także:

fotografia
Magia Północy - wywiad z Dariuszem Bruhnke, pogromcą zorzy polarnej z Foto-Kuriera 10/20
fotografia
Czarek Sokołowski fotograf „demokracji”, czyli o ważnych sprawach obiektywnie, artykuł z FK 12/20
fotografia
ABC mistrzowskiego krajobrazu: Marek Biegalski - artykuł z Foto-Kuriera 4-5/20
fotografia
Fotografia to pasja, która pozwala mi żyć - wywiad z Jerzym Kośnikiem z Foto-Kuriera 8/96
fotografia
Foto-Kurier na weekend: Florian Schulz - najlepszy fotograf środowiska naturalnego. Wywiad z Foto-Kuriera nr 3/2011
fotografia
Fujifilm optymistycznie patrzy w pszyszłość - wywiad z Tomaszem Taberskim o działaniach firmy w dobie pandemii
fotografia
Foto-Kurier na weekend: Fotografuje najszybsze samoloty świata - artykuł z Foto-Kuriera 1/11
fotografia
Fotograf do zadań specjalnych - Marek Arcimowicz - pełny artykuł z Foto-Kuriera 7/18, czyli Foto-Kurier na weekend
fotografia
Zbigniew Staszyszyn - "Na szczycie był przed Alpinistami" - wywiad z Foto-Kuriera 6/1996
fotografia
"Na szczycie był przed Alpinistami II" - ciąg dalszy wywiadu ze Zbigniewem Staszyszynem - pełny tekst z Foto-Kuriera 7/96
fotografia
Foto-Kurier na weekend: Bartosz Jastal - fotografia ślubna na najwyższym poziomie - pełny artykuł z Foto-Kuriera 5/09
fotografia
Foto-Kurier na weekend: Tomasz Michniewicz - Człowiek to nie eksponat - artykuł Foto-Kurier 6/18
fotografia
Jacek Bonecki - Jak fotografować samochody w konflikcie z „Cywilizacją misiów” - artykuł F-K 12/05
fotografia
Fotoland Pawła Halamy, czyli o miłości od pierwszego filmu - artykuł Foto-Kurier 4/19


Zdjęcie miesiąca
Grudzień 2021
zdjęcie miesiąca
 
cofnij przenieś na początek strony
Wszelkie prawa zastrzeżone www.foto-kurier.pl  © 2000-2021. (0.090) / 0.082

Strona została zoptymalizowana w przeglądarkach: Mozilla Firefox > 3, Chrome, Internet Explorer > 7 oraz Opera. Polecana rozdzielczość ekranu 1280 x 1024

Polityka plików cookies   |